Trochę walentynkowo, trochę narzekania....

by - 2/14/2011

    Wszystkim zakochanym wszystkiego najlepszego. Singlom i szukającym drugiej połowy również.


Ja niestety kwiatów ani bombonierek nie dostałam ale też się nie domagam. Nie celebruję tego święta i już. Innych świąt, tak szczególnie, również. Należy się szanować i kochać cały rok, a upominki sprawiać drugiej osobie ot tak, bez powodu, przy każdej nadarzającej się okazji.


Martynka wróciła z zajęć zadowolona. Okazało się, że moja masa solna zawsze była inna, niż na zajęciach, która to o niebo lepiej się lepi. No cóż, niech się uczy. Mój mąż się śmieje, że powinnam zapisać się na zajęcia sekcji  moheru. Dlaczego komuś się wydaje, że jak kobieta robi na drutach to pewnie jest opasła, zacofana w poprzedniej epoce ( albo dalej), zaniedbana i mocno podstarzała. I dlaczego to zawsze musi być kobieta. Szydełkują i drutują także mężczyźni!!!! Nie czyta moich ukochanych blogów i nie wie jakie laski opisują swoje zmagania z robótkami. Oczywiście, czas, który mogłabym poświęcić np. na siłowni lub innej formie upiększania mojego ciała, poświęcam siedząc w fotelu i dłubiąc cokolwiek. Coś za coś.  Mężczyźni też inaczej widzą kolory ( a które potrafią nazwać to już bajka). Zarówno mój brat, jak i wspomniany mąż, zawsze mają ale do koloru wełenki. Trendy się zmieniają, ale ja wykorzystuję to co mam w zapasie. Dopiero dzisiaj coś napomknął że w końcu lepsze kolory. A zaczęłam pierwszą robiona na drutach chustę i oczywiście robię ją z dwóch kłębków jakiś resztek. Kolory są jaskrawsze i dlatego podobają się M. 




Kolory wyszły blade, bo zdjęcie robione jest komórką. W aparacie wyczerpały się baterie.  To tyle ponarzekałam trochę a wam życzę super całego tygodnia.
Anka

You May Also Like

4 komentarze

  1. zdolna jesteś Aneczko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie chwal dnia przed zachodem słońca. W każdym blogu odkrywam niesamowitą twórczość.

    OdpowiedzUsuń
  3. Juhuuu jestem, jestem. Belgacom mi wyznał dzis miłośc podlaczając wreszcie internet. Matko a zaczeło sie tak niewinnie a skonczyło na ekipie 6 portugalczyków i koparce szukajacej netu. hihi
    Ja w gruzie, forsy niet, mroxniak rosnie jak szalony.
    Buziole paralityczne w noch

    OdpowiedzUsuń
  4. Pozdrawiam i dzięki za wpis.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Było mi niezmiernie miło Cię gościć.

Prawa autorskie

Wszelkie zdjęcia i teksty prezentowane na blogu są mojego autorstwa. Jeśli jest inaczej, cytuję, lub piszę o tym. Dlatego proszę nie kopiować bez zgody gospodyni bloga.

FOLLOW ME@INSTAGRAM