Zimowe Wdic.

by - 1/06/2016

Witajcie. 
Dawno nie pokazywałam, co czytam/ czytałam w ramach "Wspólnego dziergania i czytania", wg pomysłu Maknety. 

                                                                                                                                                            Przed świętami udało mi się dokończyć książkę " Fado" Stasiuka. Zbiór opowiadań, często sentymentalnych i wspomnieniowych autora.
źródło:
Następnie to zaczynałam, kończyłam, nie mogłam przebrnąć, no czytałam, ale nie mogłam się skupić na żadnej z pozycji, które miałam w łapkach. Na Gwiazdkę Mąż dostał od siostry ( notabene blogowej jennydress) " Beksińskich" i odpłynęłam.
Teraz wróciłam do codziennego czytania, tak, jak to było przed świętami.
Madzia dziękujemy.
W dzierganiu idzie mi tak sobie. Niedługo pokażę wszystko, co zrobiłam, a są to rzeczy głównie na zimę, bo najpierw nas zamroziło, a teraz sypnęło śniegiem.





Zima zaskakuje. 
A zdarzyło Wam się odśnieżać auto wizytówkami i kartami plastikowymi? Niedawno, w czasie mrozów, okazało się, że skrobaczkę zostawiłam wraz z innymi rzeczami w reklamówce, w altanie i w aucie nie było nic, czym można by zeskrobać szron z szyb. Więc tarliśmy te szyby sztywnymi tekturkami, wizytówkami i kartami.
Dzisiaj zaś, postanowiłam zrobić sobie skrót pod górkę i zamiast schodami, to weszłam na przełaj, po udeptanej ścieżce. Tylko, że teraz ścieżka pokryła się śniegiem. W pewnej chwili pies się zaczął ślizgać, ja straciłam oparcie, poślizgnęłam się, pies jakoś doszedł na nogach, a ja na czworaka trzymając się smyczy. Ktoś mógł pomyśleć, że byłam pijana. 
Reszta jutro, jeśli się wyrobię.
Pozdrawiam Was Kochani, nie dajcie się zimowej chandrze.



You May Also Like

27 komentarze

  1. Witaj Aniu.
    Na dworze zrobiło się od razu piękniej.Jak już musi być zima to niech będzie i śnieg.
    Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, niech się dzieci cieszą.

      Usuń
  2. A u nas sniegu rak ale mrozi strasznie...to musiał być piekny widok..Ty na czworakach...ha,ha,ha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, był to mega poranny wyczyn. Śnieg pada ale ma nadejść odwilż, więc dla Ciebie to nawet lepiej, że śniegu nie ma.

      Usuń
  3. Zmroziło mnie czytając o Twoim upadku. Rok temu ujechałam na lodzie przykrytym świeżym śniegiem. Skręciłam kostkę i prawie przez miesiąc chorowałam.
    Przepiękne jest to wysokie drzewo z zielonym bluszczem. Dopiero dzisiaj powróciły ptaki.
    Nie było ich od Sylwestra.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Groźne to nie było, tyle, że sama się śmieje z zaistniałej sytuacji. Twoja kostka to coś innego i bardzo Ci współczuję bólu. Uważaj w tym roku.

      Usuń
  4. A szybkami do maski spawalniczej skorbał ktoś? Mój mąż tak, ale pomysł był mój ;) "Fado" czytałam. Audycji Beksińskiego młodego słuchałam w czasach nastoletnich na Trójce po nocach, puszczał zajebistą muzę. Klimat tamtych nocy niedopodrobienia. Pamiętam info, że się zabił. Chętnie chyba bym przeczytała o nich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jak te szybki wyglądają, ale wyobrażam sobie, że tak było, że można i dało się radę, w sytuacji, kiedy nic innego nie można było zrobić. Nie słuchałam tych audycji, pamiętam, ze było głośno w momencie śmierci Tomka i wówczas się dowiedziałam kim był. Książkę polecam, zwłaszcza, ze szczegółowo opisuje Zdzisława jako człowieka, na swój sposób, ciekawego, bo innego, dziwnego, żyjącego w swoim świecie. Tyle przeczytałam. Tomasz na razie jest dzieckiem i jest mega inteligentny....
      Pozdrawiam

      Usuń
  5. Ach, magia artystów wciąż działa;)) ja niczego nie skrobię, bo mi auto mechanik zawłaszczył;) Łucja, skręcona kostka to niefajna sprawa - przechodziłam tej jesieni, jak spadłam z konia. Ludzie - czytajmy, nie spadajmy, nie przewracajmy się, dziergajmy! - to jest hasło, co nie?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytanie to najbezpieczniejsza czynność, dzierganie? zdziwiłabyś się, bo na skutek wypadku córki z szydełkiem, byłam już na pogotowiu o 23 wieczorem.Uważaj na siebie, nie spadaj już z konia.😍

      Usuń
  6. O que nos faz amigos é essa capacidade de sermos muitos, mesmo quando somos dois.
    Pe. Fábio de Melo
    Obrigada querida por compartilhar comigo 3 anos do Algodão Tão Doce!!!
    Um doce abraço, Marie.

    OdpowiedzUsuń
  7. U nas skąpo z tym śniegiem, ale też się ślisko zrobiło, na szczęście obyło się bez upadków. Super ten czarno-biały melanż:-). O Beksińskich słyszałam, ale żaden z nich nie był mi szczególnie bliski, choć to faktycznie wyjątkowe postaci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przymierzam ten melanż i coraz bardziej mnie się podoba.

      Usuń
  8. U mnie siarczyste mrozy, a Stasiuka nawet mam na półce. I lubię czytać przy piecu, z kotem na kolanach, zima mi niestraszna :) Dobrego w 2016.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kota masz. Moja Kasta jest trochę za duża na pieszczoty na kolankach.

      Usuń
  9. cudowne zdjecia miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
  10. cóż za przygody ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne zimowe zdjęcia :-)
    Przygody zimą to jest to, co lubię najbardziej :-) Mnie zamarzł hamulec ręczny i zostawiłam samochód... troszeczkę z górki... najpierw grzecznie stał, jak mu szybę odśnieżałam, a potem zaczął jechać do rzeki... tak go jakoś ciągnęło ;-) Na szczęście udało mi się go złapać :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O masz Ci los z tym autem. Moje też unieruchomione. Akumulator wysiadł.

      Usuń
  12. Śliczne zimowe zdjęcia, z tej perspektywy lubię styczeń, ale z żadnej innej! Twoja i psa przygoda w śniegu potwierdza wszystko złe o zimie, że okrutna to pani;))

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie znam tych pozycji - zimowe fotki są cudne 1 Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  14. Haha, wyobrażam sobie tą Twoją podróż na przełaj:D Zdjęcia zimowe piękne! Chętnie bym połaziła po śniegu nawet na czworaka:))
    Miłego czytania:))

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja w tym roku nie skrobię! Uruchamiam silnik, ogrzewanie na max, tylna szyba też i idę karmić króliki. Gdy wracam, to można wszystko zebrać spokojnie wycieraczkami :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Czasem też tak mam z czytaniem :-) Ostatnio czytałam dużo, teraz przerwa. Parę kartek i zasypiam. Mam też tak, że po trudnej lekturze muszę trochę odpuścić, albo przeczytać coś lekkiego bardzo.
    Piękne zdjęcia jak zawsze.
    A.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Było mi niezmiernie miło Cię gościć.

Prawa autorskie

Wszelkie zdjęcia i teksty prezentowane na blogu są mojego autorstwa. Jeśli jest inaczej, cytuję, lub piszę o tym. Dlatego proszę nie kopiować bez zgody gospodyni bloga.

Mój Instagram