DIY i szydełkowa czapeczka.

by - 11/11/2017

Dzień Dobry Wszystkim. 
Dzisiaj chcę pokazać moje ostatnie wyroby. 
Jedne rzeczy były zamierzone, drugie powstały spontanicznie. 

Szkolimy psa. 
Nawet, kiedy pies jest starszy ( Kasta ma 8 lat) warto to zrobić. Już widzę grzeczniejsze zachowanie na ulicy, łatwiejsze spacery.
Na szkolenie psa, potrzebny mi był szarpak.  No cóż. Niby sklepy są wszędzie, ale miałam parę niepotrzebnych T-shirtów. Podarłam je w paski, połączyłam i zaplotłam. Teraz w ramach pracy nad psem, szarpię się z nią i daję jej wygrać. W ten sposób podnoszę jej pewność siebie (zalecenie behawiorysty).
Przy okazji szukania materiałów, znalazłam kawałek płótna, które zamieniłam w ściereczkę.
Korzystacie? Posiadam  ręczniki papierowe, ale ścierki używam i często je piorę.



Ostatnią rzeczą jest szydełkowa czapeczka dla małej modnisi.
Na pewno znacie ten model. Jest dosyć popularny w internecie. 
I to tyle w ten sobotni czas.
Życzę Wam udanego weekendu.

You May Also Like

19 komentarze

  1. Ściereczki uwielbiam :-) Ręczników papierowych w ogóle nie używam, choć mam świadomość, że czasem by się przydały, ale jakoś tak nie mam nawyku wyrobionego, więc nie kupuję :-)
    A czapeczka zacna wielce!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ręczniki papierowe służą mi do wytarcia plamy na podłodze, a córka używa pojedynczych płatków do wycierania buzi podczas obiadu. Używa ich wielokrotnie. Mam ścierkę do polerowania szklanek i talerzy, mam też taką do rąk.

      Usuń
  2. Bawelniane reczniczki/sciereczki uzywam czesto np. do wycierania umytych naczyn. Tez je sama szyje i czesto daje je jako male prezenty na przyklad na Swieta, czy jak kogos na dluzej odwiedzam. Takie male niezobowiazujace prezenty sa zawsze mile widziane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, ze to jest świetny pomysł na obdarowanie bliskich? Do tych ręczniczków/ścierek dołożyłabym szydełkowe aplikacje.

      Usuń
  3. Ha! Super czapka! Nie znałam tego modelu, ale może dlatego, że u mnie same chłopaki...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale smieszna czapeczka! zdolnas...wszystko co robisz ma swietny "smaczek"

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow świetna czapeczka :) Oryginalna - to na pewno :) Szczerze, nie widziałam podobnej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczna i bardzo oryginalna ta czapka!
    Mojej Klusince też plotłam takie szarpaki, bardzo lubiła się nimi bawić...
    Uwielbiam ściereczki, mam ich sporo:)nowe, stare i baaardzo stare:)
    Pozdrawiam i życzę Ci Aniu miłej niedzieli:)

    OdpowiedzUsuń
  7. też używam ściereczek namiętnie! Twoje mają śliczny wzór.

    czapeczka super!

    OdpowiedzUsuń
  8. Czapeczka urocza. Używam ściereczki bawełniane i ręczniki papierowe. Z każdej podróży zawsze przywożę małe, oryginalne ręczniki frotowe do rąk. Są charakterystyczne dla danego kraju, regionu.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zabawna czapeczka:))Ściereczki lubię, używam i kupuję choć częściej są w użyciu papierowe ręczniki -praktyczniejsze po prostu.Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  10. Bez ścierek ani rusz, dobieram pod kolor, od kiedy mam nową kuchnię ;) Ale papierowe też są bardzo przydatne, nawet po prostu do rąk.
    Czapki nie znam, bo nie szukam inspiracji w necie dla robótek, ale wygląda sympatycznie - pokaż na ludziu ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię tradycyjne ściereczki, ale jeszcze bardziej podoba mi się psia zabawka. Muszę wyprodukować coś podobnego, bo stare się już rozszarpały... ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. I ręczniki papierowe i ściereczki są u mnie w codziennym użyciu. Ale wolę ręczniki, bo są takie bardziej higieniczne, nad ściereczką nie panuję i każdy jej używa, lubię właściwie tylko wyjęte świeże z szafki;-)
    Szarpak z koszulek to dobry pomysł i muszę wykorzystać:-)
    Czapeczka przeurocza!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ściereczki MUSZĄ być - nie wyobrażam sobie bez nich życia, chociaż oczywiście papierowe ręczniki są świetne, ale ściereczka to w mojej kuchni jakiś element ozdobny i mam takie, które tam są tylko po to, żeby ładnie wyglądały hahah . Ja najwyraźniej jestem do tyłu z Internetem hahah bo nie znam takich czapek - jestem pewna, że MODNISIA :) była zachwycona :)))) Cudne zdjęcia zrobiłaś :)))) Kisses - Margot

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. AAAAA zapomniałam o psie :)))) mój uwielbia te sznurki, ale nie wiedziałam, że to też jest formą szkolenia :))))

      Usuń
  14. Używam ściereczek, ale tylko frotowych. Bez ręczników papierowych nie wyobrażam sobie sprzątania.
    Fajna czapa 🌺🌸🌼🌻😉

    OdpowiedzUsuń
  15. W takiej czapce jesień nie może być smutna ;-)
    A z tym szarpakiem to świetny pomysł, zamiast kupować, taki mały recykling.
    Mój psiak na szczęście najgrzeczniejszy na świecie, choć nieszkolony, ale polecę to właścicielce pewnego łobuza.
    Dobrego nowego tygodnia :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Było mi niezmiernie miło Cię gościć.

Prawa autorskie

Wszelkie zdjęcia i teksty prezentowane na blogu są mojego autorstwa. Jeśli jest inaczej, cytuję, lub piszę o tym. Dlatego proszę nie kopiować bez zgody gospodyni bloga.

Mój Instagram