Natura włóczkowego chomika.

by - 2/01/2011

Hej. Na początek opiszę coś, co mnie rozbawiło, a mianowicie dialog pomiędzy mną a córką.
W dniu wczorajszym Martyna, po tygodniowej nieobecności poszła do szkoły. W drodze powrotnej opowiada, że miała test z angielskiego.
Ja przerażona, wiedząc że nic nie powtórzyła, pytam się -jak jej poszło.
Martyna- że ok.
Na to ja- To z czego mieliście ten test?!- chodziło mi o zakres materiału.
Martyna odpowiada- No ze słówek angielskich!
Jasne, że nie z chińskich. Na głupie pytanie prosta odpowiedź

Wczoraj odwiedziła mnie moja babunia. Babunia jak to babunia nigdy nie przychodzi z pustymi rękami. Oprócz  jajeczek, słoiczków ze szczawiem oraz  kapustką kiszoną dostałam też resztki włóczek. Mąż się śmieje, że włóczki mają typowe babcine kolory.Na pewno coś z nich zrobię.

Moja natura chomika ( tylko do włóczek i książek) mówi mi, że  nie wolno ich wyrzucić. Może więc warto zrobić jakiś melanż na czapkę dla córki. Zobaczymy. A teraz znikam do robótki. Nic jeszcze nie zrobiłam a planów mam jak "mrówków", tylko czasu brak

Ps. Dziękuję Idze i Anonimowemu za komentarz. Jest mi milej wiedząc że ktoś chociaż to przegląda.
Życzę miłego dnia

You May Also Like

3 komentarze

  1. Witaj Aniu, ale prezenciorów dostałaś :)
    uwielbiam szczawiową z jajeczkiem , takim wbijanym do gorącej zupki i wtedy takie firaneczki pływają ... mniam :) a kapusteczka kiszona - same witaminki :) z wełenki napewno coś fajnego wyczarujesz, bo masz zdolne łapki ...
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo praktyczne prezenty dostałaś od babuni. Bardzo ładnie nazywasz ją, świadczy to o szacunku i miłości do babuni! Pozdrawiam ciepło :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Po śmierci mamy babcia jest mi najbliższą osobą.Pomimo swoich "zaściankowych poglądów " bardzo ją kocham. Zapewniam Ciebie, że takich babć już nie ma.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Było mi niezmiernie miło Cię gościć.

Prawa autorskie

Wszelkie zdjęcia i teksty prezentowane na blogu są mojego autorstwa. Jeśli jest inaczej, cytuję, lub piszę o tym. Dlatego proszę nie kopiować bez zgody gospodyni bloga.

Mój Instagram