R kocha Skandynawię

by - 4/27/2011

Słuchając Jego zachwytów nad kulturą tych Państw, cytując mi  fragmenty z książki, przeglądając Google Earth z miejscami opisanymi w tej książce, sięgnęłam po tę pozycję


Wg wydawcy:" Skandynawia to kraina... pełna egzotyki. Razem z autorem wybieramy się znakować niedźwiedzie polarne, kąpiemy się z orkami, widzimy dzieci wożone do przedszkola helikopterem i obserwujemy życie na platformie wiertniczej. Autor w świeży i przekonujący sposób przedstawia też różnice mentalności między poszczególnymi skandynawskimi narodowościami- kto by pomyślał, że Finowie zarzucają Szwedom gadulstwo...
Książkę czyta się jednym tchem: to lektura zarówno dla podróżników, którzy natychmiast spakują plecak i wyruszą na Północ, jak i dla tych, którzy wcale nie lubią zimna (bo mogą w przyjemny sposób dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy o krajach, których nie zamierzają odwiedzić...)".

A tu fajniejsze fragmenty książki : " Odkryliśmy dwie zupełnie przeciwstawne strony tych samych ludzi i byliśmy nieco zbici z tropu, dopóki nie wytłumaczyliśmy sobie tych krańcowo różnych zachowań porami roku. Dopiero wtedy poczuliśmy się lepiej. Sklasyfikowaliśmy letnią i zimową wersję Szweda. Letnią wersję można według naszej teorii rozpoznać po tym że napotkany na odludnej ścieżce leśnej odpowiada na pozdrowienie. Zimowy Szwed natomiast unika wszelkiego kontaktu wzrokowego- w obawie przed posądzeniem o nachalność." (str.9).

" Islandia żyje w bogatym świecie legend, być może porównywalnym z Niemcami braci Grimm, gdy po naszych lasach grasowały jeszcze wilki. Na tej odległej atlantyckiej wyspie chrześcijaństwo nigdy nie miało zbyt wielkiej siły przebycia, głosząc wiarę w zaledwie jednego Boga. Biblijne zdanie " czyńcie sobie ziemię poddaną" brzmi tutaj pusto, bo nieustannie przypomina wyspiarzom, że są tylko gośćmi i że natura ma nad nimi przewagę." (str 114).

Zapraszam do lektury.

You May Also Like

4 komentarze

  1. Dziękuje za polecenie. Na pewno warto przeczytać. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Anik, ja miałam taka mała umowe o prace w Pl i dlatego chadzam raz w miesiacu do lekarza w PL po zwolnienie dla ZUS.
    Co do pamiatki.
    Wiesz ja to odbieram totalnie inaczej niz osoby, które do tej pory spotkałam na blogu syna.
    Ja to odbieram jako ja i jako pustka, która została po mojej mamie. Kiedys odnalazlam jedno nasze nagranie na magnetofonie szpulowym=jej głos. To wszytko co zostało plus kilkanascie zdjec plus ja.
    Ja to robie, pisze ten blog dla niego, bo boję sie że może kiedys nie zdąże mu opowiedziec jak bardzo był dla mnie ważny.
    Nie pisz mi ze to głupoty i moje wymysły-to może zycie i doświadczenie-Mama odeszła w wypadku jak miałam 6 lat ona 33.
    To taka moja terapia i mania.
    Uwazam że jedyne co pozostaje po człowieku to dziecko, które pamieta.
    Może dlatego mam takiego fisia.
    Troche sie rozpisalam,nie wiem czy zrozumiale ale tak mam.
    buziole

    OdpowiedzUsuń
  3. Na tyle Cie poznałam, że wiem, że jesteś normalna osoba z która mozna pogadac jak z człowiekiem.
    Buziole w noch.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie kusisz. Zapoluję w najbliższym czasie na ten tytuł, bo lubię skandynawskie tematy i klimaty.
    Pozdrawiam i życzę udanego weekendu.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Było mi niezmiernie miło Cię gościć.

Prawa autorskie

Wszelkie zdjęcia i teksty prezentowane na blogu są mojego autorstwa. Jeśli jest inaczej, cytuję, lub piszę o tym. Dlatego proszę nie kopiować bez zgody gospodyni bloga.

FOLLOW ME@INSTAGRAM