Witam.
Milczę, co nie znaczy że nie robótkuję, czy nie czytam ukochanych książek. Ostatnią przeczytaną, godną polecenia pozycją jest książka Olgi Tokarczuk
" Prowadź swój pług przez kości umarłych"
![]() |
| fot. internet |
Wg opisu " W tajemniczych okolicznościach ginie mieszkaniec wsi położonej na skraju Kotliny Kłodzkiej. Jego sąsiadka, Janina Duszejko emerytowana nauczycielka i obrończyni zwierząt, wpada na pewien trop, który zdradza policji. Nikt jednak nie chce uwierzyć w jej teorię. Policjanci uważają ją za niegroźną ekscentryczkę, która zatraciła się w swym zamiłowaniu do astrologii.
okoliczności następnego morderstwa powodują jednak, że co raz więcej osób zaczyna słuchać Janiny Duszejko uważniej...".
Zaczęłam rękawki do sweterka. Wg opisu powinnam zrobić ściągacz, co kompletnie mi nie pasuje. Nie lubię pościąganych rękawów. Robię po swojemu, może na koniec dorobię, jeśli ściągacz okaże się niezbędny. Pokażę następnym razem.
Suczka łkała. Żal mi jej było. Ile bólu i cierpienia można wyczytać z oczu zwierzęcia.
Takie wielkie, wilgotne i smutne oczy....
Mieliśmy jechać do lasu, jednak ze względu nie niemożność długiego chodzenia Kasty, nie pojedziemy.
Upiekłam też chleb z czarnuszką. Kto nie wie, co to proszę przeczytać np tu. Tylko kształt zmieniłam, bo spodobał mi się chleb Marii z Pogórza Przemyskiego. Naprawdę pycha.
Dziękuję wszystkim za komentarze. Pozdrawiam wszystkich. Cieszcie się ze słonecznej jesieni. Pa

