Skamieliny, bursztyny i swetro- tunika.

by - 6/04/2012

Skamieliny, z odciskami muszelek, piasek , bursztyny







własnoręcznie zebrane przez córkę nad morzem. Oj w końcu wróciła. Nie płakałam w momencie odjazdu, za to łza zakręciła mi się, kiedy autokar zajechał pod szkołę. A opowiadania i wrażeń było mnóstwo. O tym, jak z Westerplatte widać nowo wybudowany stadion w Gdańsku ( przecież to ważniejsze), jak dziewczyny gadały do  północy (  i dlatego wieczorami bywała głodna), jakie piosenki były śpiewane w ramach karaoke, co było na kolację, a co na śniadanie i gdzie tak na prawdę dziecko wydało swoje pieniążki ( wcale nie w salonach gier). W dodatku pogoda była sami wiecie i wróciła trochę podziębiona. W pierwszej chwili śmialiśmy się z mężem, ze dziecko mówi " przepitym" głosem.





Robótka posuwa się w ślimaczym tempie. Nawet nie wiem, czy sweter- tunika mi się podoba. Chciałam zrobić aplikację z czesanki, ale nie wiem, czy to pasuje dziewczynce. Kolor monotonny, mogłam go przełamać jakimś melanżem.


To są plecki robione w jednym kawałku z rękawkami.


I ostatnia sprawa. Czy znawcy  i wieloletni użytkownicy bloggera mogą mi wyjaśnić, dlaczego po  wczytaniu zdjęć w  "wstaw obraz"w naszym menu, widzę tylko pierwsze zdjęcie, a reszta mi znika, choć po kliknięciu w ramkę mogę je wstawić do posta? I dlaczego część obserwatorów ma widoczne zdjęcie, a część nie. Czy to jest wina ustawień?
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję, że pomimo braku wytworów wychodzących z rąk moich nadal zaglądacie.


You May Also Like

10 komentarze

  1. Mały motyw, nic wielkiego, przydałby uroku tunice:)
    A w kwestii bloggera nie pomogę, bo sama zielona jestem:)
    Pozdrawiam, Marlena

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mam problem z blogiem. Podobno mój blog Pracownia Romantyczne Szydełko zniknął i też nie wyświetla się obrazek. Jedni na niego wchodzą, inni nie, moja oglądalność spadła, więc coś jest nie tak. Zielona jestem, może to wina serwerów ?? A Ty widzisz mojego bloga ?? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. No właśnie problem w tym, że nie wszyscy mnie widzą.

    http://pracowniaromantyczneszydelko.blogspot.com/

    Aniu spróbuj jeszcze raz dodać mnie do obserwowanych. Nie wiem jak to rozwiązać.

    OdpowiedzUsuń
  4. śliczny tuniko sweterek kolorek ma fajniutki ... a córunia pewnie zadowolona z takiej wycieczki ... ja mam to samo ze zdjeciami pierwsze widze a reszty nie ale jakos sie chwilowo tym nie przejełam ... pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
  5. niunia napisalam ci maila; mam nadzieje ze pomoge
    buziolki

    OdpowiedzUsuń
  6. Gdzieś czytałam, że z takich bursztynków można zrobić nalewkę zdrowotną. Córka dorośleje, chyba coraz bardziej gładko przeżywacie rozstania; Aniu, chyba jakaś malutka, wesoła ozdóbka przydałaby się na sweterek; pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajną pamiątkę córka przywiozła!!! I na pewno mnóstwo wrażeń!!! A do sweterka mi by się podobał jakiś dodatek w kolorze koralowym :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Odnosnie blogera to ja tez mam problem bo mogę wstawiać zdjęcia tylko z albumu picasa,a z kompa nie ale już siędo tego przyzwyczaiłam, co do Twojego problemu to nie mam pojęcia dlaczego tak jest :) a do sweterka coś malutkiego do ozdoby by się przydało ;)) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Witaj Aniu, coś maleńkiego, delikatnego może ożywiłoby tunikę.
    A może córka zdecyduje ?
    Ciekawe pamiątki córka przywiozła z nad morza...
    Nad morzem sprzedają nalewki z bursztynów, skoro masz swoje, można spróbować zrobić.
    przepis będzie w internecie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie, że córka już wróciła i skarby przywiozła. Ciekawa jestem tego nowego sweterka

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Było mi niezmiernie miło Cię gościć.

Prawa autorskie

Wszelkie zdjęcia i teksty prezentowane na blogu są mojego autorstwa. Jeśli jest inaczej, cytuję, lub piszę o tym. Dlatego proszę nie kopiować bez zgody gospodyni bloga.

Mój Instagram