Wspólne dzierganie i czytanie i filmy na upalne wieczory.

by - 7/30/2014

Dzień dobry Wszystkim. Jest przesadnie upalnie, burze krążą, jednak nawałnice zdarzają się w sąsiednich miastach, tu jedynie pokropi i nadal smaży.
Myślałam, że już coś pokażę, a tymczasem w pewnym momencie doszło do małego sprucia robótki. Mam nadzieję dzisiaj wykończyć bluzeczkę, by w końcu coś zaprezentować.
Czytam, oczywiście, jednak mało i to nie z powodu nudnej treści, ale teraz mamy również fazę na oglądanie filmów, ale o tym potem.
Książka, która chcę pokazać jest niesamowita w swej treści. Wcześniej odrzuciłam inną pozycję tej autorki, twierdząc, że mi nie odpowiada, ale koniecznie muszę do niej wrócić.
Nie będę opowiadać treści, za to polecam ją z całego serca. Jest ona z gatunku tych, od których trudno się oderwać.

Filmy, które ostatnio obejrzałam były trudne, życiowe, zawikłane, jak losy człowieka, psychologiczne, skłaniające do przemyśleń, wzruszające w swej treści.
Pierwszy stanowi ekranizację książki pokazywanej w zeszłym tygodniu, pod odwrotnym, nie wiem czemu, tytułem " Motyl i skafander".
Zwiastun z YT-  TU
Reżyser doskonale odzwierciedlił fabułę książki, gdzie jeszcze dosadniej pokazał życiową tragedię  Jean-Dominique Bauby, jednocześnie ukazując jego emocje, radości, przemyślenia, i wyobraźnię bohatera, a także prozaicznie, chęć życia. Wzruszyłam się bardzo na wieść, że po ukazaniu się książki, która powstała poprzez potwierdzaniu, alfabetu recytowanego przez redaktorkę, prawym okiem dyktującego treść, bohater zmarł. Niezbadane są losy ludzkie, nasze plany, jakie plany? Wszystko się może wydarzyć.

Drugi film, przy którym nad losem bohatera płakałam jak dziecko, to " Polowanie". Zwiastun filmu TU. To historia nauczyciela przedszkolnego, dobrego i samotnego mężczyzny, który na skutek bujnej wyobraźni córeczki przyjaciela, zostaje pomówiony o.....domyślcie się, albo obejrzyjcie.
Polecam bardzo, bo mało jest takich pozycji. Większość filmów się opiera na efektach specjalnych, a ja szukam w filmach głębi, prawdy, rozwiązania problemów ludzkich, takich prawdziwych, życiowych historii.
To wszystko na dziś. Idę wykończyć bluzeczkę, pochować niteczki, zeszyć, przeprać, by móc Wam jakoś ją zaprezentować.
Pozdrawiam serdecznie. Wachlujcie się mocno, nie jeźdźcie w mocno klimatyzowanych pojazdach ( ja nie lubię), pijcie dużo wody w te dni.
Jak powiedziała mądra posłanka- SORRY TAKI MAMY KLIMAT .....

You May Also Like

26 komentarze

  1. Koszmarna jest ta książka :( Koszmarna i niesprawiedliwa :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znasz? Ale nie zdradzaj zakończenia.

      Usuń
  2. Trudny temat,bardzo trudny...mówię o książce.Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ostatnio głównie sprzątałąm, więc ani na dzierganie, ani na czytanie nie poświęcałam zbyt dużo czasu. Lubię książki- i filmy też- skłąniające do refleksji, ale czasami potrzebuję tez lektuty lekkiej, prostej, z pewnym na 100% szczęśliwym zakończeniem- może to przez mój nieuleczalny idealizm;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe....muszę przeczytać...

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie filmowo tragedia , znów jakoś nie po drodze :) Ale chętnie przyjrzę się bliżej Twoim propozycjom jak i książkowym tak i filmowym. Ja tęsknie za kinem , muszę zorganizować coś tylko teraz te upały w tych studyjnych nie ma czym oddychać :) Pozdrawiam. Ania co zrobiłaś z kurek ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurki powędrowały na tartę z serem pleśniowym i ( tego nie czytaj) z piersią kurczaka. Jak chlebek?

      Usuń
    2. Chlebek musi poczekać w kolejce, jeszcze cisto ze śliwkami ,już obiecałam teściowi :D Dziś robiłam wegańskie lody czekoladowe z malinami na ciepło, powiem Ci ku mojemu zaskoczeniu pyszne :)

      Usuń
    3. a tarta.... już czuję jej zapach oczywiście oprócz mięcha :)

      Usuń
    4. zapach tarty to masło, pycha, polecam

      Usuń
  6. Tego drugiego filmu tez jestem ciekawa.
    Pozdrowienia i życzenia deszczu ślę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto obejrzeć ten film. Pozdrawiam

      Usuń
  7. Masz Aniu wenę na oglądania mocnych filmów i do tego jeszcze ta książka... Ja teraz prawie nic nie oglądam, wieczory spędzam na powietrzu, mało też czytam,/ sporo zajęć / ,ostatnio przeczytałam Gwiazd naszych winę - o nastolatkach zmagających się z rakiem. Na jej podstawie powstał juz film.
    Pozdrawiam serdecznie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym miała ogród, tez oglądałabym niebo. A książki nie znam. Chyba zacznę sobie zapisywać.

      Usuń
  8. taaak... picoult pisze zagmatwane powieści..... ale niestey czesto przekombinowane.... po przeczytaniu kilku wyłania się schemat, który staje się nudny- mimo ciekawego zwykle tematu. Mimo wszystko dobrze sie czyta, a moim zdaniem najlepsza jest "Dziewiętnaście minut".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta jest pierwszą pozycją Picoult, którą czytam. Nie mam wyrobionej opinii o autorce. Twoja polecana pozycję tez muszę zapisać.

      Usuń
  9. Jeju a ja ze wszystkim na bakier, nic nie ogladam czytam ostatnio mało, muszę się trochę poprawić...pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam. Każdy lubi coś innego. Pozdrawiam

      Usuń
  10. Klimat cudowny! Kiedy tak piękne lato mieliśmy?
    Trochę to może męczące, ale w grudniu będą wspomnienia żeby się ogrzać :)
    Filmy u mnie mało ambitne. Za dużo myślenia poksiążkowego :)
    Książka mnie zainteresowała i już powędrowała na moją listę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, w grudniu przydałby się dzień lata. Właściwie w grudniu nie, ale w lutym, to taki okropny miesiąc.

      Usuń
  11. Witaj Aniu. Jakiś czas temu czytałam tę książkę. Oj wciąga i to bardzo. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam książkę, oglądałam film.... Super, choć film mocno zmienił jej wymowę, ale też mi się podobał:) Ale książka bardzo zaskakująca, zobaczysz:)
    W odróżnieniu od zimowego, nie mam zastrzeżeń do letniego klimatu:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam, za duszno mi w tym klimacie. Pozdrawiam

      Usuń
  13. U nas też filmowo, ale raczej w klimacie odprężającym:) I pojawił się pomysł wymiany TV na rzutnik z przyległościami - czyli kolejny mały remoncik na horyzoncie:) Ciekawa jestem książki, już zapisałam do tych "od przeczytania" Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzutnik, to ciekawe. U mnie nie ma na to miejsca. A komedie tez uwielbiam, lubię się śmiać. Pozdrawiam

      Usuń

Dziękuję za komentarz. Było mi niezmiernie miło Cię gościć.

Prawa autorskie

Wszelkie zdjęcia i teksty prezentowane na blogu są mojego autorstwa. Jeśli jest inaczej, cytuję, lub piszę o tym. Dlatego proszę nie kopiować bez zgody gospodyni bloga.

Mój Instagram