Łapacze snów
Podobają mi się ozdoby z frędzlami i piórkami. Niestety nie mam w domu ostrych nożyczek.
Przy podcinaniu, piłuję tę bawełnę i stale wychodzi nierówno, aż w końcu niewiele zostaje, a jak ręce bolą....Chwosty, pompony nie wychodzą, jak chcę. Trudno.
Zakochałam się w łapaczach snów. Chciałam połączyć je z tymi pomponami, chwostami, piórkami, możliwości jest wiele i wiele pracy przede mną by nauczyć się porządnie je wykonywać.
Przy podcinaniu, piłuję tę bawełnę i stale wychodzi nierówno, aż w końcu niewiele zostaje, a jak ręce bolą....Chwosty, pompony nie wychodzą, jak chcę. Trudno.
Zakochałam się w łapaczach snów. Chciałam połączyć je z tymi pomponami, chwostami, piórkami, możliwości jest wiele i wiele pracy przede mną by nauczyć się porządnie je wykonywać.
Pozdrawiam
13 komentarze
Nożyczki po jednym pomponie udało mi się zamordować, 3 pary tychże ;-) Nie robię już żadnych pomponów, absolutnie nie! :-D
OdpowiedzUsuńPiękne łapacze! ♥
A jak palce przy tym bolą. Dziękuję. Przy tym zielonym postarałam się, aby wstydu nie było przy Młodych.
UsuńŚliczne są te Twoje łapacze! Eeeeeh te pompony - palce od przycinania bolą, nożyczki się tępią a do tego pylicy płuc można dostać od unoszących się wełnianych pyłków i farfocli :)
OdpowiedzUsuńO tak. Tyle ścinków powstało z tych chwastów, ale wykorzystam to w ogrodnictwie. To teraz mój drugi konik.
UsuńŁapacze snów wciągają:-) Twoje ozdoby bardzo mi się podobają, są jednocześnie oszczędne i efektowne:-)
OdpowiedzUsuńDziękuję. Jak zwykle tykam się rzeczy, których nie umiem robić.
UsuńNo bo cóż ciekawego w rzeczach, które się umie???:-D
Usuń:)
Usuńśliczne są !
OdpowiedzUsuńDziękuję.
UsuńSuper są !
OdpowiedzUsuńPiękne te Twoje łapacze. Nożyczki można samemu naostrzyć. Niektórzy ostrzą na igle ale mnie sie nie udaje. Ostrzyłam natomiast na śrubokręcie albo jakimś grubym drucie. Trzeba jeżdzić po nim nożyczkami jakbyś go chciała pociąć
OdpowiedzUsuńcreative
OdpowiedzUsuńDziękuję za komentarz. Było mi niezmiernie miło Cię gościć.