Przeżyłam:

by - 9/18/2012

-remont, choć należy jeszcze poprawić to i owo, ale to już wiecie
- składanie mebli i układanie rzeczy; choć nie zmieściliśmy wszystkich ubrań , na skutek czego znowu wyruszymy do słynnego sklepu na literę "I";
- urodziny Martynki.

Ale po kolei:
Od tygodnia mieliśmy kupione mebelki (szafa, biurko, komoda i biblioteczka), a czekaliśmy na sprzedaż starych, które kupiła mama męża ( zresztą świetnie u niej wyglądają). Po przystąpieniu do składania okazało się, że jeden element komódki miał na opakowaniu wielką czarną kropkę, a przecież miał być biały. Nie wiele myśląc, zabraliśmy się rano do Wrocławia celem wymiany tej paczki na drugą. Wieczorem, tego samego dnia mąż złożył resztę szaf i doznałam szoku. Szafa i komódka okazały się za małe na nasze szpargały. Jutro znów wyruszymy w drogę do Wrocławia po nową szafę.  Już nudzi mi się widok A4. Co tydzień jeden wyjazd. Jadąc tą trasą podziwiam zawsze widoczną z autostrady górę Ślężę http://www.sleza.sobotka.net/index.php?go=21.  Chętnie bym się na nią wdrapała. Byłam tam jako dziecko, ale już nic nie pamiętam, z tej wyprawy.

W weekend wyprawiliśmy urodzinki Martynki, która skończyła 10 lat. Nie wiem kiedy ona urosła, czas tak szybko leci....Zaprosiliśmy tylko rodziców chrzestnych  z rodzinami.



Fajnie spędziliśmy czas, choć wczoraj byłam okropnie zmęczona.
.....
Jakieś ostrzeżenie wyświetla mi się o błędzie, podczas zapisywania, ciekawe, czy post przejdzie. Blogger wariuje...

Pokażę jeszcze  to z czego cieszę się najbardziej, to dzięki czemu moje nóżki nie zmarzną w chłodne wieczory, to co zawsze było wyśmiewane przez mojego męża, któremu zawsze gorąco-  TERMOFOR z Rossmana.

Patrzcie jak niewiele potrzeba do szczęścia.
Ostatnią sprawą jest zmiana tytułu bloga. To już trzeci raz. Zastanawiałam się nad tym od dawna. Spowodowane jest to tym, że nie dziergam tyle, co kiedyś, czasami szyję, czasami maluję mebelki, dzieje się więcej rzeczy. Zmieniam więc tytuł na ( niefilozoficzno -przemyśleniowy, typu: Cisza, robótki i ja, Samotność w kręgu moich zainteresowań, Kreatywnie kroczę przez życie, Jestem jaka jestem,.....), a prosty, wręcz trywialny, tj. "Twórcze pomysły AnkiSkakanki".  Choć znając swoją szczerość do bólu, powinien mieć nazwę " Moje życie na tapecie". Zamiast słowa "pomysły" było  sformułowanie " wymyślanki", czy to po polsku? Google mi podkreślił ten wyraz, dlatego zmieniłam na ten bardziej brzmiący po polsku.

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję że do mnie zaglądacie. Mam nadzieje, że teraz będę miała więcej czasu na " moje małe twórczości". Buziaczki

You May Also Like

18 komentarze

  1. Aniu, fajny pomysł na nazwę! Torcik apetyczny, a po termofor to sama się wybiorę, bo mam ten sam problem:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Nie jestem sama z tym problemem

      Usuń
  2. Dziewczyny dziękuję za komentarze; Ania ja wiem, że taka kuchnia to nie wielki wydatek jeśli chodzi o sam koszt półek i sufitu, ale do tego dochodzi jeszcze jak to przy remontach wymiana rur bo stare, wymiana zlewu, płytek i tak pomalutku zbierze się spora suma, ale co tam pomarzyć można :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się : MOJE ŻYCIE NA TAPECIE, a końcu uzewnętrzniamy się tutaj i nie tylko ...

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaki piękny tort, wygląda smakowicie. Sama upiekłaś?
    Taki termofor to też muszę sobie kupić, na zimne wieczory jak znalazł:)
    Sto, szczęśliwych i zdrowych lat dla Martynki:)))
    Ps. Nazwa jest ok:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tort kochana Żółwinko jest z prestiżowej cukierni z tradycjami. Naszej lokalnej. Cena zaś była na skalę Grycanek. A może ja przesadzam...O! i znów słowa zachwytu czytam nad moim termoforem. Przekażę córci życzenia. Pozdrawiam. Pa

      Usuń
  5. STO LAT!!! STO LAT!!! W szczęściu, miłości i w gronie przyjaznych ludzi:)))życzę Martynce:)))
    Termofor fajna rzecz, ale...nie dla mnie! Ja nie znoszę jak mi gorąco, zawsze, czy zima czy lato chodzę po mieszkaniu z gołymi nogami, stopami:) około listopada zakładam skarpetki na stopki jak wychodzę na dwór...opóźniam to zakładanie jak długo się da...goła stopa w buciku:) nie raz słyszę różne uwagi od męża:)))
    Nowa nazwa bardzo pasuje do Twojego bloga:)
    Pozdrawiam:)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale gorąca z Ciebie kobitka. Podziwiam. Dziękuję za życzenia dla Martynki. Pozdrawiam

      Usuń
  6. Zdrowia i wiele uśmiechu na co dzień dla Martynki:)))Torcik piękny :))) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję w imieniu Martynki. Pa

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla Martynki zdrówka ,samych słonecznych dni i 6 w szkole :)
    tort musiał być smakowity :)))
    z Termoforkiem też się przyjaźnię :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo kreatywny blog, podoba mi się :-)
    Co do tytułu, myślę że "Twórcze pomysły AnkiSkakanki" jest super!
    Też mam termoforek z Rossmana i chwała mu za to, że ogrzewa mnie w zimowe wieczory ;-)
    Serdecznie pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. termofor super!!!!
    a mebelki? za małe ? skąd ja to Aniu znam hi hi.... jeszcze troche a mieszkanie będzie za małe...
    podsyłam linka bo nie mam czasu napisać :(

    http://otodom.pl/dom-plawna-gorna-200m2-160000-pln-id9418787.html
    mniej więcej tak sie kształtuje.... ale czasami warto popytać pod sklepem ludzi....oni wszystko wiedzą...
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za pamięć. Już ściągam link. Pozdrawiam

      Usuń
  11. Ania śliczny torcik zrobiłaś Martynce. 100 lat dla córci :) Termofor super. Mnie tez takie drobiazgio cieszą najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
  12. Witaj Aniu
    Remont i zmiana mebli to początkowo wiele roboty i duży bałagan,ale później to już sama radość.
    Codziennie gdy rano wstaniesz pomyślisz-ale tu ładnie:))
    Pozdrawiam serdecznie,a młodziutkiej jubilatce życzę oczywiście STO LAT.

    OdpowiedzUsuń
  13. Wszystkiego co najpiękniejsze dla Martynki i Was dumnych rodziców:)
    dzieci za szybko rosną..niestety:(
    pozdrawiam serdecznie I.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Było mi niezmiernie miło Cię gościć.

Prawa autorskie

Wszelkie zdjęcia i teksty prezentowane na blogu są mojego autorstwa. Jeśli jest inaczej, cytuję, lub piszę o tym. Dlatego proszę nie kopiować bez zgody gospodyni bloga.

Mój Instagram