Ciesz się dniem dzisiejszym....

by - 2/27/2013

Witam!
Muszę się przyznać, że wcale się nie przejęłam zepsuciem bloga. Dwa dni uzupełniałam, to co miałam na dwóch czynnych dyskach, resztę muszę odzyskać z trzeciego. Nie wiem, czy uda mi się wkleić jedynie wcześniejszą część bloga ( na zasadzie wytnij i wklej). Raczej wątpię, bo nigdzie nie znalazłam takiej informacji.

Na pocieszenie, a raczej z okazji przedwiośnia, czyli czasu gubienia kilogramów, kupiłam Hula- Hop. Wyczytałam, że można wyrzeźbić sobie brzuszek ćwicząc tylko 2 x 20 minut dziennie.  Do tego parę brzuszków, skoków na skakance i może pozbędę się tego i owego.

Tak to wygląda:


Poza tym czuję, jak w trakcie kręcenia wychodzą ze mnie emocje, zapominam o wszystkim, zaczynają działać endorfiny, zaczynam śpiewać, podskakiwać, mocniej kręcić pupą. Atmosfera ta udziela się córce, po czym się zamieniamy miejscami, chwilę odpoczywam. Potem ja zaczynam skakać a koniec ćwiczeń wieńczę "brzuszkami".

Wczoraj przyszła kupiona szklarenka do kiełków. Można za jednym razem wysiać trzy rodzaje ziarenek.

Poza tym jest zamykana wieczkiem, przez co w środku tworzy się specyficzny mikroklimat



Do zestawu dostałam mnóstwo nasion. Widać że zostały rozparcelowane ręcznie z większych opakowań.  Niezły zapas.


Robótkowo trochę się dzieje.

Skończyłam komin, taki prawdziwy, który można zima założyć na głowę. Do tego marzy mi się czapeczka, którą zaczęłam i pewnie mitenki. tradycyjnie.
Kolor - to musztardowy, choć bardzo się go  bałam. Dlatego ściągacz czapeczki zrobiłam z brązu.



I teraz nie wiem, czy chcę dalej robić jednolitym kolorkiem i pompon bardzo kolorowy, czy porobić dwukolorowe plastry miodu, no wtedy już bez pompona....
Może pomysł się narodzi w trakcie robótki.
To wszystko na dziś.
Dziękuję Wszystkim za słowa pokrzepienia i pocieszenia w sprawie bloga.
Dziękuję również za odwiedziny.
Pozdrawiam

You May Also Like

56 komentarze

  1. Zazdroszcze umiejetnosci krecenia hula-hop. nigdy tego nie umiałam :(:(:(.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całe moje dzieciństwo to piłka, guma, trzepak i hula-hop. Pozdrawiam

      Usuń
  2. super zazdroszczę waszego talentu takiego buziaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolałabym mieć inne talenty. Pozdrawiam

      Usuń
  3. hula-hop mi zawsze spada :-( 2 minut mi się nawet nie uda, a co dopiero 20! szacun!
    pompona bym kolorowego zrobiła, mimo plastrów miodu ;-) przecież fajny pompon to 100% radości!
    i cieszę się, że blog działa, ja sobie chyba muszę jakąś kopię zapasową zrobić też :-/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blog działam tylko bez zawartości zdjęć. Ręcznie niektóre przywracałam do "życia"

      Usuń
  4. Dałaś mi do myślenia.....To dobry pomysł na poprawienie sylwetki na wiosnę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I połączenia zabawy ze sportem. Pozdrawiam

      Usuń
  5. Też kiedyś się tak kręciłam:)))Ja z nasionkami jeszcze nie ruszyłam. Ładny brąz dobrałaś do tego musztardowego!!! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z nasionkami już się uzależniłam. Z czapką to zobaczymy, czy kolorki dopasowałam. Pozdrawiam

      Usuń
  6. Nie potrafię kręcić hula-hop, masakra:) Kochana fajna laseczka z Ciebie, a czapeczka jednokolorowa z pomponem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam fajniejsze laski. Dzięki za poradę odnośnie czapeczki. Pozdrawiam

      Usuń
    2. Po co to "widziałam fajniejsze laseczki" wystarczyło dziękuję:)

      Usuń
  7. Aniu, masz świetną figurę. Wcale nie musisz zrzucać kilogramów...Dobrze widzę, nie masz ich!!!
    Doskonale dobrałaś musztardowy z brązem.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam za duży brzuch i ogromne biodra. Jestem niska, więc widać. Ale dziękuję za komplement. Co do czapki. Tak robię ją bez przekonania. Zobaczymy. Pozdrawiam

      Usuń
  8. :)))))))ale mnie rozśmieszyłaś z hula-hop:))))))) i zrzucaniem kilogramów:))))))ciekawe gdzie te zbędne kilogramy są u Ciebie:))))) dla poprawy humoru i rozruszania ciała to dobry pomysł!
    Uwielbiam kiełki, wszyscy u mnie bardzo lubią, nawet moja psinka. A obejrzałaś w końcu ten film, który kiedyś Ci poleciłam?
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nelu, nawet nie wiesz ile ja ważę. Poza tym jak widzisz, jestem z metra cięta- tym bardziej widać bioderka.
      A co do filmu?
      Nie obejrzałam. Możesz mi przypomnieć tytuł? Będę bardzo wdzięczna. Pozdrawiam

      Usuń
  9. Musztarda podobno modna, więc nie ma się co bać. A pompon zdecydowanie dwukolorowy :)
    Gdybym zaczęła w domu kręcić hula-hop, pewnie bym wytłukła mamie kolekcję filiżanek :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. Tak Maniu, pompon będzie dwukolorowy. Ja tez nie mam miejsca. Tu mam taki kącik przy biurku z komputerem. Pozdrawiam

      Usuń
  10. Gratuluję wytrwałości. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj, Ty chudzinko, co też chcesz zrzucać? na rowerki za chwilę pojedziesz, rozruszasz się; podkoloruj pompon, niech złapie kolorki czapy i komina; serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mario, ja wiem swoje. Już nie mogę się doczekać długiej wycieczki rowerowej. Pozdrawiam

      Usuń
  12. Witaj Aniu.
    Ja też uważam ,że masz super figurę, ale popieram ruch.Ćwiczenia to balsam dla ciała i ducha,bo przecież ile obie z córcią macie przy tym radości.
    Do wypraw rowerowych również tęsknię, ale już niedługo.
    Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje Teniu za dobre słówko. Pozdrawiam

      Usuń
  13. Andzka-hulaj hulaj
    ps-On jest proporcjonalnie do urody-rozrabiajacy. MASAKRA hihihhi
    A potem wystawi dzioba i idzie całować. czort jeden

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, Haniu, to są uroki macierzyństwa. Pozdrawiam

      Usuń
  14. Ech... mieć taką figurę jak Ty, Aniu:) Może też muszę kupić hula hop i spróbować? Nigdy nie kręciłam:) Komin super, wygląda na bardzo mięciutki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tą figurą to przesada. Z racji wzrostu na dole jestem przysadzista. Pozdrawiam

      Usuń
  15. Też sobie kiedyś kupiłam hula hop... :). Ale okazało się, że zapomniałam jak się kręci ;P. Teraz już trochę sobie przypomniałam, ale za to nie chce mi się... Podziwiam zatem i trzymam kciuki :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się szybko zapalam i szybko gasnę. Niestety. Może z tym będzie lepiej. Pozdrawiam

      Usuń
    2. Ja się zapaliłam i nie zgasiłam do fit-jogi (taki miks fitness z jogą)... Miałam co prawda miesięczną przerwę i to dwa razy (nie licząc wakacji), ale to wyjątki potwierdzające regułę ;).

      Usuń
  16. Brawo! I tak trzymaj:) A hula-hopem kręcisz w obie strony? Ja potrafię tylko w jedną, a gdy się ćwiczy regularnie to zawsze warto zadbać o symetrię:) Również słyszałam, że hula-hop dobrze robi na talię, ale sama jakoś nigdy nie wypraktykowałam tej metody, więc bardzo jestem ciekawa rezultatów u Ciebie:) I do tego jeszcze kiełki... Samo zdrowie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w Drugą stronę jest trochę gorzej. Dobrze kręcę w lewo. Pozdrawiam

      Usuń
    2. He, he, ja właśnie też na lewo:)

      Usuń
  17. Brawo Aniu,to się nazywa dbać o siebie:))A czapkę zrób z pomponem,myślę że byłoby fajnie:)Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zastanawiałam się kiedyś nad taką kiełkownicą, ale na zastanawianiu się skończyło. Chyba muszę ponowić ten proces i zakończyć go w materialny sposób ;)
    Kiedyś też hulałam, ale zima odebrała mi siły. Czas odnowić znajomość z kółkiem, dzięki za motywację!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E, tam zima służy hulaniu. Pozdrawiam

      Usuń
  19. Te kiełki do mnie przemawiają. Mniam. A czapeczkę proponuję dwukolorową. Tak patrzę na Ciebie i myślę,że będzie gicio. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Aniu, zdjęcie z hula-hop'em jest rewelacyjne! :)
    Tylko... czego Ty się chcesz pozbyć pisząc "tego" i "owego"???
    Wyglądasz wspaniale! :)
    Zestaw do produkcji kiełków, świetna sprawa.
    Uwielbiam je jako dodatek do wszelkich surówek i sałatek, oraz do kanapek.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu. Muszę się pozbyć tego i owego. Pozdrawiam Alicjo.

      Usuń
  21. Ja bym jeszcze dodała ciesz się każdą chwilą, a kiełki do mnie bardzo przemawiają.

    OdpowiedzUsuń
  22. Kiełki super sprawa ,też muszę w nie zainwestować . hula hop nie potrafię kręcić i nigdy nie posiadałam tej umiejętności ,chyba za sztywna jestem _ trzymaj się :_) ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Ewo. Przede wszystkim kiełki są zdrowe, spróbuj. Pozdrawiam

      Usuń
  23. No no no Ania, ale z Ciebie laska :) Miałam kiedyś hula-hop. Może trzeba by wrócić to zabawy z tym przyrządem. Masz rację ciesz się każdą chwilą, bo ona już nie wróci. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie jestem laską, ale trzeba akceptować siebie takim, jakim się jest. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. Widzę, że wiosenna pogoda przyniosła zmiany. I dobrze, ja też muszę wziąć się za siebie - rower już czeka. A zamiast kiełków jest rzeżucha. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. No proszę jaka pokrewna dusza! oj razem to byśmy poszalały z takimi wyczynami! świetny kolor tego dziergadełka i z takim brązem będzie ciekawie wyglądać. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. masz wspaniałego bloga! będzie mi miło jeśli spodoba Ci się mój i również go zaobserwujesz ;))

    OdpowiedzUsuń
  28. mam podobne hula hop, z wypustkami, jednak ja na nie mówię narzędzie tortur :P

    OdpowiedzUsuń
  29. Hula-hop! Uwielbiam to! Może też o jakimś pomyślę dla siebie... tylko musiałoby być bardzo małe, żebym mogła kręcić w mieszkaniu :P
    Powodzenia w ćwiczeniach :) Trzymam kciuki, że wkrótce przyniosą efekty, o które Ci chodzi! Chociaż na zdjęciu nie widać, czego właściwie chcesz się pozbyć? :P Niemniej, życzę wytrwałości :)

    Pozdrawiam! :)

    www.WnetrzaZewnetrza.pl

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Było mi niezmiernie miło Cię gościć.

Prawa autorskie

Wszelkie zdjęcia i teksty prezentowane na blogu są mojego autorstwa. Jeśli jest inaczej, cytuję, lub piszę o tym. Dlatego proszę nie kopiować bez zgody gospodyni bloga.

Mój Instagram