Hurra. Znalazłam kopię bloga

by - 2/21/2013


Co prawda do czerwca zeszłego roku, ale zawsze to już coś. Resztę, jak widzicie starałam się odtworzyć.
Czekam na dyżurnego informatyka w naszej rodzinie, tj, braciszka, co by pomógł mi trochę w tym temacie, bo nic z poniższego tekstu nie rozumiem.  Zazwyczaj nie proszę o pomoc i chociaż zajmuje mi to dużo czasu sama dochodzę do sedna sprawy.
"Jak odtworzyć bloga z kopi zapasowej
Zmieniasz konto hostingowe na inne, twój blog padł i nie da się go uruchomić, lub inna przyczyna skłania cię do wykonania kopii bloga. Oczywiście musisz pamiętać że google nie znosi tzw. duplicate content – czyli nie może być 2 identycznych blogów. Dlatego nie stosuj tej metody aby z jednego bloga zrobić dwa takie same.
  1. przy pomocy ftp prześlij wszystkie pliki swojego bloga na serwer.
  2. utwórz bazę danych
  3. w pliku wp-config.php znajdującym się w katalogu głównym twojego bloga wpisz nowe dane bazy danych – nazwa, nazwa użytkownika, hasło, nazwa serwera. Potem otwórz bloga w oknie przeglądarki i dokończ instalację.
  4. Albo najprościej zainstaluj nowego bloga i przelej na serwer pliki twoich wtyczek, motywu i upload.
  5. Zaloguj się, powłączaj i skonfiguruj wtyczki, włącz motyw.
  6. importuj zawartość bloga przez Narzędzia/Import
  7. ustaw widgety tak samo jak było na oryginalnym blogu
  8. sprawdz czy wszystko działa i już
  9. zmien adresy DNS swojej domeny
  10. na swoim nowym hostingu dodaj domenę (przeczytaj pomoc swojego hostingu), i podłącz ją do katalogu w którym jest twój blog
  11. w panelu bloga w ustawieniach wpisz adres domeny (przeczytaj i sprawdź, zanim klikniesz Zapisz)."
A tak w sekrecie napiszę, że nie opuściłabym Was, tylko stworzyłabym jakiegoś klona bloga, ze zdjęciami w zakładkach. Za bardzo wsiąkłam w całe środowisko blogowiczów, żeby jednym kliknięciem przycisku zlikwidować dwa lata pracy.

You May Also Like

23 komentarze

  1. Matko Jedyna - rozumiesz coś z tego??? Imponujesz mi;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nic. Czekam na brata, który musi pojawić się u mnie lada dzień. Buziaczki

      Usuń
  2. Też mi ciężko żyć bez was zawsze przyzwyczaiłam się do was mocno.Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też Agatko a skoro wszystko jest na dobrej drodze, wygląda na to, że uda mi się uratować ten blog. Pozdrawiam

      Usuń
  3. Nie ważnie jak to zrobiłaś- jesteś Cudotwórczynią! Ważnie,ze jesteś z nami!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż oczopląsu dostaję od przeglądanie tych wszystkich zdjęć. Na szczęście mało jest takich, które wykasowałam. Wychodzę w sprawunkach. Pozdrawiam

      Usuń
  4. Brawooo! Cieszę się, że się udało:)
    A przepis na odtworzenie bloga zachowam w razie w. Sama ni cholery z tego nie rozumiem, ale też mam dyżurnego informatyka do takich spraw;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po głębszej analizie wydaje mi się, że części bloga nie można skopiować. ile odzyskam tyle odzyskam, zobaczymy. Dziękuję Renyu za troskę. Buziaczki

      Usuń
  5. No, przeczytałam tego posta.....i włosy mi stanęły dęba!!!!!!!!!!!!!...Ratunku !!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze, że wszystko się udało, bo szkoda ciężkiej pracy. Ja ostano nie dotykam swojego bloga, bo też kiedyś namieszałem. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami trzeba namieszać,żeby się nauczyć. Pozdrawiam

      Usuń
  7. Czarna magia! Trzymam kciuki:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobry koniec, to szczęśliwy koniec! Życzę jednak mniej takich przeżyć :)

    OdpowiedzUsuń
  9. aNIA ZLItUJ SIĘ , jak ten brat juz Ci to po ludzku wytłumaczy-napisz post - Jak się zabezpieczyc i jak robić te kopie????pleaseeee

    OdpowiedzUsuń
  10. Kurcze Ania no masakra. Ja coś tam rozumiem, ale na odległość nie bardzo umiem pomóc. Poczekaj na brata. Ja robiłam strony w joomli tam też sie robi bazę danych itp. Z blogiem nie próbowałam. Trzyma kciuki :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu, Ewo chodzi o wgranie kopii do połowy bloga. Da się? Połowa zdjęć była na dyskach, niestety kulinarne i książkowe, nie.
      Namodziłam i tak mam. Pozdrawiam

      Usuń
    2. Ania powiem Ci szczerze, że ja tego nigdy nie robiłam. Pewno się da, ale nie bardzo wiem jak. U siebie bym pewno kombinowała, ale nie chce Ci doradzać żebyś nie pogorszyła sprawy. Poczekaj na brata.

      Usuń
  11. 3mam kciuki żeby się udało :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Rzeczywiście troszkę to skomplikowane... ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny post. Miła atmosfera na twoim blogu. Podoba mi się tutaj.
    Zapraszam do odwiedzenia mojego bloga. Nowe zdjęcia.
    Jeśli spodobają Ci się moje zdjęcie polub mnie na fan page: https://www.facebook.com/pages/In-another-light/413836138693856
    Będę Ci ogromnie wdzięczna.

    Życzę miłego dnia. Pozdrawiam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dobrze wiedzieć - dzięki :) ewa

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetna wiadomość! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. No proszę, chwile mnie było a tu takie rzeczy się nawyprawiały...dla mnie czarna magia...ale jak wszystko wróci do normy, poznasz tajniki to dopiero nam zabłyśniesz:) będę mogła zwracać się do Ciebie z wszelkimi problemami informatyczno-blogowymi:) Nie raz trzeba coś zepsuć aby później naprawić i posiąść wiedzę:)
    Pozdrawiam, miłego dnia:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Było mi niezmiernie miło Cię gościć.

Prawa autorskie

Wszelkie zdjęcia i teksty prezentowane na blogu są mojego autorstwa. Jeśli jest inaczej, cytuję, lub piszę o tym. Dlatego proszę nie kopiować bez zgody gospodyni bloga.

Mój Instagram