Dwa dni na rowerach.

by - 7/09/2013

Witam
Sobotę i niedziele spędziliśmy jeżdżąc na rowerze po okolicznych wioseczkach. W sumie pokonaliśmy ok 70 km. Jedna trasa spokojniejsza, druga odbyła się po bardziej zróżnicowanym terenie.  Mięśnie mnie nie bolały, tylko mój zadek, który poobijałam na wspomnianych pagórkach. Za to odpoczęłam od smrodu i hałasu miasta.
A co zobaczyłam, oddaję nijako Wam w formie zdjęć.


 Droga na Leśną Dolinę

 Przerwa na jagódki, które tu wszędzie rosną. Nawet są niezłe w smaku. Komary niestety też przybyły nam na spotkanie.


 Stacyjka w Głogówku i chwila odpoczynku



Spojrzenie na tory. Jak tam cicho. Mogłabym tam siedzieć codziennie. Sentymentalna jestem, gdyż pamiętam czasy kiedy z babcią jeździłyśmy do Głogówka na grzyby i jagody. Ogólnie miejscowość mnie się podoba, gdyż położona jest w samym sercu lasu.


A przy dworcu rosną takie kwiatki

Tu już parę kilometrów dalej. Żegnamy miejscowość Kotla, jedziemy w stronę Kozich Dołów.


 A tam stoją  takie pamiątki z poprzedniej epoki.


Dużo dalej...
 I Jezusa spotkałam na rozstaju dróg.

 Tu droga do ruin kościoła, nieistniejącej już miejscowości. Jednak tam nie jechaliśmy.



A z daleka majaczyły budynki mojego miasta, do którego zmierzaliśmy

Tu już drugi dzień. Pola zaraz za miastem



 I droga polna do Nielubii, na której zbierałam czarny bez



I słynne śmieci. Stół został, garnek został zabrany

 I rosną takie wielkie dmuchawce

A potem w pełnym słońcu jechaliśmy jeszcze wiele kilometrów.....

A wczoraj otrzymałam taką wiadomość  od dziecia mojego. Oj serce się raduje, czytając taki tekścik:

Pozdrawiam serdecznie i dziękuje za odwiedziny i komentarze. Pa

You May Also Like

37 komentarze

  1. Halo, jak te rowery stoją, przecież to panie na prawo, panowie na lewo:) Czapki z głów, podziwiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My tam nie na siku szliśmy. Buziole.

      Usuń
  2. Anonimowy7/09/2013

    Bardzo ładne zdjęcia. Pozdrawiam Aniu

    OdpowiedzUsuń
  3. Żyć nie umierać dla takich widoków i słów od córci! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo podobają mi się w Twoim regionie te wybrukowane drogi, ale jak się jeździ po nich rowerem? trzęsie mocno?
    pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drogi są poniemieckie, ale nie chciałbyś jechać ani rowerem, ani autem. Mocno trzęsie. Pozdrawiam

      Usuń
  5. Fajne wyprawy. Okolica przepiękna. Córki pozazdrościć - moja nie chce jeździć na kolonie i obozy. POzdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja uwielbia, choć w pierwszej klasie były też łzy. Pozdrawiam

      Usuń
  6. Super wypoczynek i wspaniałe wrażenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię aktywnie spędzać czas. Pozdrawiam

      Usuń
  7. Jakie wspaniałe wycieczki! Uwielbiam takie i żałuję, że szkolę się teraz w letnie weekendy i mam mało czasu na wyprawy rowerowe. Oddałabym wszystkie zagraniczne wojaże za kilka takich rowerowych wycieczek.
    Serdecznie pozdrawiam i życzę jeszcze wielu takich pięknych dni tego lata :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest, że nasze pola, łąki są takie piękne, zwłaszcza teraz, kiedy zboże dojrzewa, i kwiaty kwitną. Pozdrawiam

      Usuń
  8. ostatnio też polubiłam rowerek :) fajna wycieczka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękna wycieczka!!! Pozdrawim

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne wycieczki rowerowe mieliście. Dobrze, że pogoda dopisała :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetna wycieczka :-)
    Ostatnio też bardzo dużo jeżdżę rowerem :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam rower. Pozdrawiam

      Usuń
  12. Witaj Aniu.
    70 km, tylko pogratulować.Nie dziwię się ,że pupę masz poobijaną, widzialam na zdjęciach "kocie łby",a to dla rowerzysty najgorsze co może być.My omijamy jak tylko możemy.Niestety czasami jest to niemożliwe:))
    Nic nie zasyąpi aktywnego odpoczynku na łonie natury.
    Zdjęcia bardzo ładne.
    Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Teniu. W tych okolicach czasami nie można ominąć takiej drogi. Natomiast mnie podobają się twoje okolice, z lasami i jeziorami. Chyba bym codziennie chciała się gdzieś przejechać. Pozdrawiam

      Usuń
  13. Aniu Ty masz tam wspaniałe widoki, zazdroszczę wycieczek rowerowych.

    OdpowiedzUsuń
  14. Super sprawa, ja na rowerze jeżdżę sama - też fajnie, ale czasem miło byłoby mieć jakieś towarzystwo;) Widoki piękne;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na wsi jest fajniej, bo tutaj to strach wyjechać z miasta. Taki tłok, że zawsze się denerwuję. Pozdrawiam

      Usuń
  15. Takie wycieczki rowerowe są super. Można zobaczyć takie rzeczy, na które zwykle się nie zwraca uwagi. Mnie, z Twej relacji, spodobała się droga brukowana. Zwykle bruk przykrywa się asfaltem, a tu proszę jeszcze jest, chociaż zdaję sobie sprawę, że dla rowerzystów nie jest dobrym rozwiązaniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Antonino. Jazda po drodze brukowanej jest męcząca. Normalnie jechaliśmy ok 14-19 km/h, a tam chyba 9-10 km/ h. Nie przyspieszysz.
      Pozdrawiam

      Usuń
  16. Zazdroszczę wyprawy i kondycji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aj tam kondycja. Po pierwszym km mam czasami dość, zwłaszcza, kiedy jestem jeszcze w mieście, a tu ciasno, dla rowerów. Ale kiedy mięśnie się rozgrzeją, mogę jechać i 50 km. Pozdrawiam

      Usuń
  17. Skakanko ! Widzę, że męczy Cię ten porzucony stół - fajna staroć, sama zastanawiam się nad takim do kuchni / tyle, że mniej zniszczonym. A całkiem poważnie to: zazdroszczę Ci tej wyprawy z mężem...
    Mój ma wolną niedzielę co drugi tydzień :-( i z utęsknieniem czekam na nasz wyjazd parodniowy / jeszcze nie wiem ,gdzie/;
    Dzisiaj zrobiłam z siostrą ok.20 km z przerwą na basen. Dla mnie to było wystarczająco:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że masz siostrę jako towarzyszkę wypraw. Stołu raczej nie wezmę, nie mam gdzie go odnowić, ale fajne ma nóżki. Pozdrawiam

      Usuń
  18. Fajne kilometry zrobiliście,pozazdrościć tak samo jak widoczków:-) Mam nadzieję,że się zrelaksowałaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak. Jadąc na rowerze nie myśli się zupełnie o problemach, liczy się "tu i teraz"i to najbardziej w tym lubię. Pozdrawiam

      Usuń
  19. Długa, ale fantastyczna wyprawa:) Fajnie czasami oderwać się w taki sposób i od problemów i miasta:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Było mi niezmiernie miło Cię gościć.

Prawa autorskie

Wszelkie zdjęcia i teksty prezentowane na blogu są mojego autorstwa. Jeśli jest inaczej, cytuję, lub piszę o tym. Dlatego proszę nie kopiować bez zgody gospodyni bloga.

Mój Instagram