Uwielbiam koniec lata....

by - 9/07/2013

.....za kolory, za owoce i warzywa, grzyby w lesie, za popołudniowe słoneczko ( nie takie już gorące), za noce chłodne i poranki.




Zdjęcia wykonano w ogrodzie mojej babci.
Dziękuję za wczorajsze komentarze. Pozdrawiam wszystkich. Pa

You May Also Like

41 komentarze

  1. Też lubię....:-) Dokładnie za to samo :-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię wszystkie rzeczy, które wymieniłaś.
    Nie lubię deszczowej, pochmurnej, nieprzyjemnej jesieni...
    Aniu, zdjęcia przecudne. Uwielbiam takie klimaty.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W czasie deszczyku też jest miło, ale nie kiedy liście już gniją.

      Usuń
  3. Ja jeszcze uwielbiam poranne mgły snujące się nad łąkami i zapach dymu z ogniska :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, mgły roztaczają się po parku, przepuszczając promienie słoneczne. Musze to sfotografować. Niesamowite widowisko.

      Usuń
  4. Podzielam zachwyt. I też dodaję mgły i niebywałą, poranną rześkość. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, chłodek, rześkość, surowość powietrza....uwielbiam.

      Usuń
  5. Za grzyby i brzoskwinki <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O grzybki muszą być, kocham je zbierać, a brzoskwinie w tym roku bujnie obrodziły.

      Usuń
  6. Lubię szmer suchych kolorowych liści i zapach ogniska:))) Nawet deszcz dzwoniący po szybach:)))Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dopiero nadejdzie, na razie cieszmy się ciepłym schyłkiem lata.

      Usuń
  7. Witaj Aniu
    Masz rację wrzesień to piękny miesiąc.
    Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  8. a ja wole czerwiec <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czerwiec jest ok, jeśli nie jest za gorący.

      Usuń
  9. Dokładnie z tych powodów koniec lata wywołuje u mnie nastroje depresyjne...
    A grzybów u nas nie ma zupełnie. Za sucho. Prawie cały sierpień nie było deszczów, a i teraz nie jest lepiej... Choć ja nie grzybiarka więc i tak cieszę się z takiej pogody:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas też sucho. Prawdziwki były po deszczu, wczoraj zebrałam trochę podgrzybków- kapci. Czekam na jesienny deszcz. Pozdrawiam

      Usuń
  10. I grzybki rosną też w ogrodzie Twojej babci???:)
    Pozdrawiam, Marlena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie grzybki są nawiązaniem do końca lata/początku jesieni. Zebrałam je w lesie. Pozdrawiam

      Usuń
  11. Dzięki za możliwość przejrzenia twojego bloga:) Pasji faktycznie dużo. Pozdrawiam i zapraszam na candy

    OdpowiedzUsuń
  12. Grzybki...Uwielbiam...teraz gdy się zaczynają na dobre ja muszę wyjechać :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No własnie wczoraj zebrałam takie kapciowate.

      Usuń
  13. Też bardzo lubię koniec lata...:)
    Las, a w nim grzybki to jest to co też bardzo lubię:) Grzybiara ze mnie całą "gębą" :)
    Pozdrawiam serdecznie i miłego krzątania po lesie życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  14. tak, jesień zaraz będzie :) taka kolorowa, lubie ja, więc czekam z niecierpliwością. zdjęcia piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zanęciłaś tymi grzybkami, takowe w sosie śmietanowym ... pycha! pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Witaj Aniu. Zapraszam po wyróżnienie na mojego bloga.

    OdpowiedzUsuń
  17. zdjecia cudne pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja też uwielbiam koniec lata, niech ten koniec jednak trwa taki w nieskończoność ;))

    OdpowiedzUsuń
  19. Każda pora roku ma swoje zalety. Jesień kocham za kolory. Śliczne fotki z ogródka babci

    OdpowiedzUsuń
  20. Ładnie przedstawiłaś tą nadchodzącą jesień czuję jej zapach.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Aż u mnie zapachniało!

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo sielankowo :) i jakoś tak tęskno :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mój mąż też jeszcze na grzybach, chociaż już wieczór i mało co widać, ciekawe czy przyniesie takie piękności jak na twoich zdjęciach. Bezrękawnik z poprzedniego postu też w jesiennej tonacji, oj pasował by mi do jednej z spódniczek :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Aniu, jaka mnie ogarnęła nostalgia... Wiesz? Żadna z moich babć nie miała ogrodu, dziadek uprawiał tzw. ogródek działkowy. Najbardziej z niego pamiętam pomidory i przecudnej urody krzew różany. Niestety takiej odmiany nie mogę już znaleźć ...
    Miłej niedzieli.

    OdpowiedzUsuń
  25. Witaj Aniu, dziękuję, że mnie odwiedzasz na blogu i przepraszam, że ja u Ciebie bywam rzadko, a czuję pokrewną duszę, z wiejskimi sentymentami.
    Ogródek Babci śliczny, swojski. Uwielbiam też wygrzewanie się w tym późnoletnim czy wczesnojesiennym słoneczku, właśnie, jak piszesz, bo nie parzy tylko cudownie ogrzewa.Podziwiam za zapał rowerowy, tak trzymaj, póki jeszcze pogoda sprzyja.
    Serdeczności

    OdpowiedzUsuń
  26. Grzybki! Uwielbiam chodzić na grzyby, tylko od kilku dni u mnie leje, także muszę przeczekać :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  27. o tak końcówka lata ma swój urok...
    pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  28. Upajam się zawsze każdą porą roku. Jesień kocham za paletę barw i zapachów, zwłaszcza w lesie.

    OdpowiedzUsuń
  29. Kolory owszem, uwielbiam, szczególnie cenię sobie jesienną mglę, szkoda tylko że temperatury letniej nie możemy do tego wszystkiego zachować ;-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Było mi niezmiernie miło Cię gościć.

Prawa autorskie

Wszelkie zdjęcia i teksty prezentowane na blogu są mojego autorstwa. Jeśli jest inaczej, cytuję, lub piszę o tym. Dlatego proszę nie kopiować bez zgody gospodyni bloga.

Mój Instagram