Wspólne dzierganie i czytanie....

by - 6/11/2014

Dziś będzie prawie bez słów.

Suszę rośliny do ozdobienia moich materiałów ( pomysł widziałam na blogu color sepia), z których uszyłam woreczki na chleb. Nie potrafię malować, a tak właśnie mi się podoba.
Książkę podczytuję, ale kończę też poprzednią.
Czekam na zmianę pogody.

You May Also Like

28 komentarze

  1. Ślicznie wyglądają te woreczki, ależ zainspirowana się poczułam:) Hmmm, a mam kilka "czystych" (niezadrukowanych poszewek... Trzeba ruszyćpo jakieś liście;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, ciekawa jestem twoich powłoczek ozdobionych odbitymi gałązkami roślin.

      Usuń
  2. Pięknie wyglądają takie woreczki są śliczne.Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oo książkę o czakrach widzę :-) A woreczki wiadomo ,że super , sama chciałabym takie :D Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego typu książki się przydają. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  4. No coś Ty, pogoda cudna:) Oby jak najdłużej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopiero dzisiaj odżyłam. Cieszę się, jak dziecko na te 20 stopni. 40 w słońcu to dla mnie za dużo. Poza tym w mieszkaniach w bloku panuje niesamowita duchota i słoneczko nas podpieka do 21. Mam okna na zachód.

      Usuń
  5. Aniu czasami nie trzeba słów, to zdjęcia dopełniają reszty. Jesteś bardzo pomysłowa. Woreczki na chleb takie oryginalne. A u mnie też blok i okna od zachodu i też nas podpieka do późnych godzin słoneczko. Podrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W upale nawet pisać mi sie nie chciało. Teraz pogoda się zlitowała. Pozdrawiam

      Usuń
  6. Fajne woreczki i dobry pomysł dla takich nieutalentowanych jak ja, chyba odgapię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co Ty piszesz. masz niesamowity talent, do aranżowania wnętrz. Pozdrawiam

      Usuń
  7. Piękne woreczki, smakowity chlebek. A malowanki nie brudzą podczas prania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie brudzą , tylko nie mogę prać w wysokich temperaturach. Pozdrawiam

      Usuń
  8. Świetny pomysł na malowanie ,przyda się nawet dla tych , którzy potrafią pięknie malować malować:) Książkę znam, nawet czytałam, miałam kiedyś fazę na taką literaturę, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. pomysł z listakmi jest super! samam myślałam, gdzieby go tu, ale jakos na razie nic nie wymyśliłam- twoje woreczki wyszły ślicznie.Całuski , Kochana, i dziękuje za pamięć♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również dziękuję za odwiedziny. Pozdrawiam

      Usuń
  10. przyznam się bez bicia: nie jestem w stanie robić tych 2 rzeczy na raz z należytym skupieniem. to pewnie joga tak działa ;-] albo czytam, albo dziergam. mogę ewentualnie czytać i jeść, albo dziergać i słuchać/oglądać. bardzo mi się podobają Twoje woreczki, kiedyś próbowałam, ale upaćkałam się i wszystko inne dookoła z efektem bardziej niż mizernym.
    uściski! :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę dziergać i oglądać telewizję, mogę jeść i czytać/ przeglądać blogi, więcej na raz nie mogę. Czytam wieczorami, dziergam w dzień, popołudniu, jak mi pasuje. Pozdrawiam

      Usuń
    2. a widzisz, bo są takie mistrzynie, które mogą i czytać i dziać, dla mnie to jest absolutnie niewykonalne i podziwiam je niezmiernie :-)

      Usuń
  11. Woreczki śliczne, jestem ciekawa techniki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Technika jest banalna. Podsuszoną roślinę maluję farbką do tkanin od strony żyłek i przykładam na materiale ( odbijam ją). Pomyślałam sobie, że skoro tkanina jest naturalna, to " obraz natury" będzie tu pasował. Pozdrawiam

      Usuń
    2. o! :) bardzo fajny pomysł :)

      Usuń
  12. Świetne woreczki. Niby takie proste, a efekt mega :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Genialny pomysł dla takich mało utalentowanych jak ja ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kapitalny pomysł :) super efekt to daje jak widać.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Było mi niezmiernie miło Cię gościć.

Prawa autorskie

Wszelkie zdjęcia i teksty prezentowane na blogu są mojego autorstwa. Jeśli jest inaczej, cytuję, lub piszę o tym. Dlatego proszę nie kopiować bez zgody gospodyni bloga.

Mój Instagram