Wspólne dzierganie i czytanie, przepis na chleb oraz jeszcze trochę jesieni.

by - 10/08/2014

O wszystkim po trochu.
Od zeszłego tygodnia zrobiłam niecałą skarpetkę, a od dwóch przeczytałam jedną książkę, pt "Gottland" Mariusza Szczygła.
Nie wiem, gdzie mi ten czas ucieka. Fakt, mąż maluje mieszkanie, a przy remoncie ciężko się skupić na robótkowaniu.
O Agnieszce Osieckiej mogę czytać wszystko. Już wiecie, że lubię wspomnienia i biografie.
Włóczka do skarpetki jest z odzysku i nabierze dostojności (?) po wypraniu.

Mój przepis na chleb się sprawdził po raz drugi, toteż z czystym sercem mogę publicznie go publicznie obwieścić.


ZAKWAS
I wersja
1 dzień 100g mąki i 100 ml wody
2 dzień 100g. mąki, 100 ml, wody
3 dzień 100 g, mąki, 100 ml. wody


II wersja
 1 dzień  1 szklanka mąki, 1 szklanka wody
2 dzień 1 szklanka mąki, 1 szklanka wody,
3 dzień  1 szklanka mąki, 1 szklanka wody
Zakwas należy trzymać w słoiku, zakrytym gazą, w ciepłym miejscu. Po wykorzystaniu, wstawiamy go do lodówki, a dzień przed pieczeniem,  bądź parę godzin wcześniej, należy go dokarmić, po czym wykorzystać,

CHLEB
1 szklanka zakwasu
1 kg mąki pszennej ( od 650 wzwyż)
1 łyżeczka cukru,
1,5 łyżki soli,
 ziarna do woli ( ok szklanki),
woda 750 ml ( w zależności od ciężkości mąki),
Wody należy dodać tyle, aby masa była dobrze nawilżona a ciasto dosyć gęste.

Połączyć składniki i odstawić w przykrytym naczyniu na 20 minut. Po tym czasie, ponownie wymieszać i rozdzielić do foremek wyłożonych papierem do pieczenia. Górę ciast wyrównać nożem zamoczonym w wodzie.
Nagrzać piekarnik do 50 stopni, wyłączyć grzanie i włożyć tam foremki owinięte torebkami foliowymi, z daszkiem u góry (miejscem na wyrośnięte ciasto).
Wg autorki innego przepisu , ciasto wyrasta po 1,50 godzinie, niestety nie mi ( może to wina młodego zakwasu). Dwa razy przygotowywałam ciasto na wieczór i zostawiałam je do rana. 
O 7.00 rano nagrzewam piekarnik do 250 stopni Celsjusza, wkładam foremki i wtedy należy zmniejszyć temperaturę do 200 stopni. Piec 55- 60 minut.
Chlebek natychmiast wyciągnąć z foremki i odwinięty z papieru, ułożyć na kratce do całkowitego wystygnięcia.



Przepis wydaje się skomplikowany tylko na początku, potem czynności wchodzą w nawyk.

Napiszcie, czy chlebuś wyszedł.

I jesień, która jest piękną porą roku, zachwyca mnie niesamowicie, co staram się zatrzymać w kadrze ( z różnym skutkiem).




A w trakcie moich spacerów spotykam samych przystojniaczków.


Oto jeden z nich.
 Owczarek Polski - Fado.


Był bardzo przyjazny dla obcych.

A Ani Przybylskiej,  której mówię " do zobaczenia", chcę zadedykować piosenkę.

Golden Life

Bo gdzieś tam się spotkamy, kiedyś.....

You May Also Like

39 komentarze

  1. U nas brak widocznie pięknych miejsc, szukam ile się da, ale czasem się nie da ;) twoje zdjęcia świetne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno masz niesamowite miejsca do sfotografowania. Ja na pewno bym znalazła.

      Usuń
  2. Cudne zdjęcia jesieni :-)
    Dziękuję za przepisy na chleb - mam nadzieję, że kiedyś skorzystam.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam pieczenie chlebka. Pozdrawiam

      Usuń
  3. Bardzo ładne zdjęcia Aniu. Mogłabym patrzeć i patrzeć... Przepis na chlebek wypróbuję, a i owszem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ten chleb smakuje, dlatego go polecam Jolu.

      Usuń
  4. Ja też ostatnio ciągle chodzę z aparatem:) Piękne zdjęcia. A z Anią , to też mam nadzieję, że sie spotkamy. Co tam znów remontujecie ?? pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Romek odświeża mieszkanie, oprócz dużego pokoju.

      Usuń
  5. O osieckiej tez moge czytac i czytac...zdjecia jesienne bardzo piekne, takie inne i bardzo nastrojowe....sciskam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Je też lubię postać Osieckiej.

      Usuń
  6. Fajne skarpetki będą. Na skarpetki najlepsza włóczka z odzysku. Piękne fotki. Pies taki jak mój, tylko, że mój jest ciemniejszy. Ja w sumie też mam PONa tylko bez rodowodu. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, Ewuś, ależ z tego pieska był słodziak. Kasta była zazdrosna.

      Usuń
    2. One są niesamowicie przyjazne. Mój też taki jest potrafi zalizać. Łasi się nawet do obcych ludzi, a jak mu jeszcze ktoś powie, że jest śliczny to już koniec nie odczepi się.

      Usuń
  7. Aniu, od pewnego czasu też piekę chleb. Jak wypróbuję przepis to poinformuję.
    Jesienne zdjęcia prawdziwe cudo. Fado podbił moje serce.

    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za pochwałę zdjęć. Są mojego autorstwa i męża ( te z zachodem).

      Usuń
  8. Kocham taką jesień :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudny psiak.
    Piekłam kilka razy chleb czy to z Lidlowych gotowych mieszanek, czy z przepisów w necie, ale jego jakoś jakoś mnie nie powaliła, mówiąc eufemistycznie. Do bardziej skomplikowanych przepisów z zakwasem nawet się nie zabieram, bo zniechęcają mnie informacje w stylu - mąka chlebowa typu... A skąd ja mam wiedzieć czy ona chlebowa, albo jakiego typu jak numerków żadnych ani widu?
    Ależ Cię podziwiam, że tyle czytasz. Cieszę się jak mam siłę wieczorem kilka stron przerzucić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie kupuję mąki chlebowej. W Lidlu jest dostępna pszenna typu 650, ta się nadaje. Więc, jak chcesz spróbować, to zachęcam. Czytanie jest jak oddychanie, ale czytam , jak Ty, po parę stron dziennie. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. Na mojej Lidlowskiej mące jest coś, że to typ 45, ale tutejsze produkty są inne pewnie niż te polskie. Może w weekend spróbuję - ostatnia szansa dla chleba samopieka :P

      Usuń
  10. Piękny świat ujęłaś w kadrze. Cudowne zdjęcia-cudownej jesieni. Piesio wyjątkowo sympatyczny, doskonały model super się ustawił do zdjęcia.
    Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcia zachodu słońca są autorstwa mojego męża, moje są psa i trawy. Pozdrawiam

      Usuń
  11. Gotland bardzo mi się podobał, a tej o Osieckiej jeszcze nie czytałam, ale z chęcią nadrobię zaległości.
    Zdjęcia przepiękne! Bardzo pozytywne i ciepłe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, wskoczyłam do Ciebie, pięknie robisz na drutach. Jestem zachwycona.Pozdrawiam

      Usuń
  12. Piękna ta Twoja jesień, kadruj nadal :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Aniu, fajnym spokojem oczekiwania zawiało z twojego posta. Chętnie zerknę na Osiecką tylko musze najpierw ją gdzie wynaleźć aby nie kupować:) Piękne zdjęcia jesieni pokazałaś a i psiu się miło uśmiecha:) Nostalgicznie. Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  14. Śliczne są Twoje jesienne zdjęcia, bardzo klimatyczne:)
    A chleb u nas tylko domowy już od dawna, mąż bardzo się wkręcił w pieczenie, eksperymentujemy z różnymi mąkami i dodatkami. Taki własny chleb smakuje najlepiej, a jego wypiekanie rzeczywiście wcale nie jest trudne.
    Życzę szybkiego końca remontu i skarpetek, ponoć idzie ochłodzenie:)

    OdpowiedzUsuń
  15. O, Szczygła pisanie bardzo lubię! Dzięki niemu odkryłam, że lubię czytać reportaże. "Zrób sobie raj" czytałaś?
    Piękne "zachodnie" zdjęcie! Doczytałam, że to dzieło męża. Brawo!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to pierwsza, przeczytana przeze mnie książka Szczygła. Twój tytuł spróbuję odnaleźć. Pozdrawiam.

      Usuń
  16. Witaj Aniu
    Chleba to ja nie upiekę, ale Twoim przepisem zainteresowała się moja córka:))
    Jesienią nie udają mi się często zdjęcia .Zbyt ostre słońce powoduje ,że są mało wyraźne, prześwietlone.Tobie udało się zrobić bardzo ładne .
    Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie napisz, czy chlebek się udał. Pozdrawiam

      Usuń
  17. Chleb na zakwasie to cos dla zdrowia. Zachwycily mnie Twoje jesienne zdjecia, szczegolnie to z pajeczyna. Aniu chyba u Ciebie na blogu widzialam jakis wpis z czapeczka na szydelku (czy masz jakis fajny schemat na szydelkowa czapke? Pozdrawiam Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sądzę, bym czapkę szydełkową robiła według schematu. Przeglądnę blog, ale wątpię. Pozdrawiam.

      Usuń
  18. Pocałunki i uściski!
    Miłego piątku i całego weekendu.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Taki chleb, to musi być zapach w domu...
    Polecam też "Rozmowy w tańcu", miło się czyta jesienią. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, chętnie wybiorę polecana lekturę.

      Usuń
  20. Chleb musi smakować obłędnie, a jak pachnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Przepraszam,że mój blog jest chwilowo niedostępny, odezwę się po zmianach,pozdrawiam serdecznie,Yolanda

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Było mi niezmiernie miło Cię gościć.

Prawa autorskie

Wszelkie zdjęcia i teksty prezentowane na blogu są mojego autorstwa. Jeśli jest inaczej, cytuję, lub piszę o tym. Dlatego proszę nie kopiować bez zgody gospodyni bloga.

FOLLOW ME@INSTAGRAM