Recyklingowo

by - 2/04/2015

Wiecie jakie to uczucie, kiedy wieje po plecach? Ja tak mam kiedy siedzę przy stacjonarnym komputerze. Z tyłu mam okno balkonowe... i sami wiecie, jak to bywa. I jako, żem zmarzluch, to postanowiłam spruć bolerko ( miałam dołożyć jeszcze inną włóczkę), które mi zupełnie nie służyło.




 Recyklingową kamizelkę, już raz miałam zrobioną, jednak fason był do bani, więc przerobiłam ją ponownie. Niestety w trakcie prucia włóczka się nieco zniszczyła. Natomiast szalenie podobał mi się jej kolor, dlatego podarowałam jej nowe życie.






Jako, że dziś środa, pokażę, co aktualnie czytam, dziergam, także jem i piję.


"Pożegnanie dla początkujących"to sentymentalna książka o życiu po śmierci ukochanej osoby. Jednak z powody stylu pisarki, nie odnoszę wrażenia smutku. Książka nie przygnębia. Pokazuje jak bohater radzi sobie w tej trudnej dla niego sytuacji. Powiedziałbym, że bohater jest dość nieporadny, dlatego z humorem wspomina swoje życie. Więcej nie zdradzę.

Drutowo, poprawiam czapkę taty, która się rozflaczyła, a potem zobaczymy.

A teraz złość mojego dziecka przy kolacji, kiedy wcelowałam w nią obiektywem.


(widać także bałagan w koszyku, sorry).
Pozdrawiam

You May Also Like

70 komentarze

  1. Bałagan mile rozjechany.
    Kamizelka ma kolor neutralny i uniwersalny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię takie kolory, pozdrawiam.

      Usuń
  2. Fajne wdzianko:) A bałagan:)) Niech sobie będzie:)) Pozdrowienia Aniu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małe pomieszczenie łączy w sobie wiele funkcji, stąd nieład.

      Usuń
  3. Wreszcie będziesz miała ciepło w plecki :)
    Pozdrawiam, Marlena

    OdpowiedzUsuń
  4. Bałaganu nie widać, za to złość mistrzowska :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Złość 13-latki. Trzeba mieć wiele spokoju w sobie.

      Usuń
  5. Pomyślałaś i wykonałaś, super. Ja myślę i coś do realizacji daleko. Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje projekty są mega proste, Twoje eleganckie. Pomysł na pewno znajdziesz:)

      Usuń
  6. ja tam żadnego bałaganu nie widzę :-P
    też nie lubię jak we mnie celują ;-) zatem rozumiem złość Dziecka (pozdrawiam serdecznie)
    zdjęcia super, kamizelka taka jak lubię - prosta forma, elegancka, szykowna i do noszenia ze wszystkim.
    buziaki Aniu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Nawet zjeść w tym domu nie można"- tak mi wykrzyczała.

      Usuń
    2. i ma rację :-P stop fotograficznemu terrorowi choćby przy posiłkach :-D

      Usuń
  7. Uwielbiam recyklingowo:-) Dobrze, że przerobiłaś kamizelkę, bo włóczka zdecysowanie warta kolejnego życia, wyszła z niej fajna prosta kamizela i widać, że potrafi dobrze grzać.
    Zdjęcie ze złością ciekawie wyszło, zresztą to, co na talerzu też bardzo ciekawie wygląda;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak mam, że jak włóczka fajna, to szkoda mi jej wyrzucić. To na talerzu, to odgrzewana pizza - wersja z kiełbasą.

      Usuń
  8. Kamizela spoko - ważne żeby nie wiało po plerach. Oczywiście kolor szary jest the best. Drewniane wisiorki idealnie uzupełniają się z kamizelką. Lubię tego typu ozdoby - naturalne stworzone przez naturę. A propo's Twojego posiłku - podziwiam, że pomarańczę popijasz kawą. Dla mnie byłby to wyrok... Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciągle mam za mało takich ozdób, a podobają mi się. Nie zastanowiłam się, że kawa z mlekiem może kolidować z pomarańczą. Nie mam po takim zestawie absolutnie żadnego problemu żołądkowego:))

      Usuń
  9. Wspaniała kamizelka - świetne grube sploty :-) Najważniejsze, że Ty jesteś zadowolona :-)
    Moja córcia jak się złości to krzyczy i wybucha płaczem... ech te nastolatki...
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, a do 18-tki jeszcze trochę.

      Usuń
  10. Kamizelka podoba mi sie bardzo, lubie takie naturalne kolory i dobrze jej z wisiorem i z wronami na drzewie osniezonym za oknem...sciskam serdecznie.
    Ja kiedys tez taka fajna wloczke otrzymalam z jakiegos poncho i zrobilam fikusny sweter....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może się pochwalisz swetrem?

      Usuń
  11. Kamizelka bardzo przyjemna :) Kolor świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kamizela SUPER prosta i fajna, Twoje jedzenie zbyt kaloryczne, radziłabym poprzestać na skórce z pomarańczy :))), Bałagan jest twórczy, POZDRAWIAM !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomarańcza to tylko przegryzka. Lubie owoce, zwłaszcza te soczyste. A kawa już zimna, tak sączę. Nie jestem kawoszem.

      Usuń
  13. Lubię kamizelki, zawsze mi zimno, Twoja jest fajna, lubię takie spokojne kolory...fajnie uchwyciłas złość...pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  14. Jaka fajna! Prosta, ale bezpretensjonalna i na pewno będzie spełniać swoją funkcję. A uniwersalny kolor pozwoli się łączyć z innymi ciuchami.
    A córka ma bardzo plastyczne ręce! Dużo potrafią wyrazić. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, ubrani musi takie być. Martyna machała, ja robiłam zdjęcie, ale masz rację córka jest plastyczna w mimikach, gestach.

      Usuń
  15. Super wygląda.Podoba mi się.U nas było siwo na dworze.

    OdpowiedzUsuń
  16. Super kamizelka.
    Aniu Twoja córeczka może jeść bez ograniczeń.
    Ona to wszystko wyskaka...
    Myślę, że wpadłabyś w panikę gdyby gardziła jedzeniem, nie jadła i wpadła w anoreksję.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Martyna je i spala. Poza tym rośnie. Już mnie przerosła. Nie martwię sie o jej apetyt, tylko rodzaj jedzenia. na razie preferuje śmietnikowe żarełko.

      Usuń
  17. Bardzo fajna kamizelka :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kamizelek nigdy za dużo, a ta wygląda na bardzo uniwersalną. Pozdrawiam- Maria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, zdecydowanie lubię kamizelki.

      Usuń
  19. A od razu bałagan, to artystyczny nieład. Kamizelka jest świetna, ja też lubię się czymś otulić, jak długo siedzę przy komputerze :-) pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo fajna kamizelka i przydatna. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Kamizelka świetna i z tym wisiorem super wygląda.
    Hihi, dziecko wkurzasz, ale ja tam na przykład lubię, jak mi robią zdjęcia, a nikt nie chce:D

    Uściski!:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja biżuteria musi być w formie wisiorów. Ten jest zwykły z bazarku. Może sama zacznę coś kombinować z wisiorami. Ja lubię komuś robić zdjęcia, ale 13- latka jest drażliwa na tym punkcie. A pokój mały. Jak chcę skupić się na jednym miejscu, od razu widać kojeny kąt.

      Usuń
  22. Swietnie wyszla ta kamizelka... teraz juz nie przeziebisz nerek :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie nie przeziębię. Pozdrawiam

      Usuń
  23. wczesną jesienią popełniłam sukienkę na drutach .Okazało się że skubana niesamowicie urosła ( z lenistwa nitki nie dodałam do włóczki ) a Ty mi przypomniałaś cobym spruła kawalątek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie z lenistwa nie chce mi się czegoś przymierzyć, a potem się dziwię, kiedy coś nie pasuje. Mówię do córki: musimy iść razem do sklepu, żeby kupić spodnie. Córka odpowiada, że nie chce jej się mierzyć. Niedaleko pada jabłko i tak dalej...Bardzo się cieszę, że mogłam cię zainspirować. Lubie czuć się potrzebna.

      Usuń
  24. Kamizelki lubię bardzo:) pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo ładna kamizelka :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego piątku i całego weekendu:))))

    OdpowiedzUsuń
  27. Trzeba się chronić przed zimnem, szczególnie nerki. Takie bolerko w sam raz ociepli co marznie:)
    Zdjęcie rąk dziecka- niesamowite, dynamiczne, wibrujące, jak żywe:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje dziecka całe jest "niesamowite", a w tym wieku nieprzewidywalne.( oczywiście różnie to z nią bywa)

      Usuń
  28. Książka bardzo mnie zaciekawiła, postaram się ją znaleźć :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, choć końcówka mnie zaskoczyła.

      Usuń
  29. O, ja mam tak, jak jestem u mojej mamy. Zwsze siadam na tym samym stołku przy stole i chociaż mi wieje, to siedzę, bo mnie tam jakaś energia trzyma :D
    Kamizelka rzeczywiście ma super kolor, ja takie lubię baardzo. I że prosta, też mi się bardzo podoba(jestem prostak:D).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie tu wieje, choć kaloryfer mam obok. Niefajne to uczucie, zwłaszcza kiedy czytam fajny tekst.

      Usuń
  30. No i wyszło cudnie :) Zazdroszczę zdolności. Mnie też kolorek pasuje. Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo podoba mi sie ta Twoja recyklingowa kamizelka. Chyba tez by mi sie przydala. Pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń
  32. Naprawdę bardzo fajna kamizelka i super kolor! Podziwiam ze potrafisz zrobić coś takiego :)

    Pozdrawiam i zapraszam na nowy post: www.homemade-stories.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki serdecznie. Potrafię zrobić wiele, ale czasami z błędami.

      Usuń
  33. Bardzo ciepła kamizelka, na mrozy się przyda. A recykling wspaniała rzecz. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię nadać rzeczy drugie życie, a kamizelka zawsze się przyda.

      Usuń
  34. Fajnie, że dałaś nowe życie tej pięknej włóczce !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pruciem, trochę ją zniszczyłam.

      Usuń
  35. Z takich grubych włóczek przyjemnie dziergać bo szybko przybywa centymetrów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, z grubych włóczek bosko się dzierga.

      Usuń

Dziękuję za komentarz. Było mi niezmiernie miło Cię gościć.

Prawa autorskie

Wszelkie zdjęcia i teksty prezentowane na blogu są mojego autorstwa. Jeśli jest inaczej, cytuję, lub piszę o tym. Dlatego proszę nie kopiować bez zgody gospodyni bloga.

Mój Instagram