Wspólne dzierganie i czytanie.

by - 1/28/2015

Można powiedzieć, że w tej chwili mam mniej czasu na jedno i na drugie. Ale jakoś łączę obie pasje.
Dzierganka się kończy ( bardzo prosta przeróbka), a książki podczytuje to tu, to tam (  lista pozycji do przeczytania rośnie).


Śnieg już stopniał, na dworze jest smutno i nijako. Urozmaicamy sobie ferie. grając w gry, chodząc na basen i lodowisko. 
Może dzisiaj kupię łyżwy. Skoro noga już nie rośnie, to mi się opłaci ten zakup.
Te wypożyczane są nieergonomiczne, bolą mnie od nich stopy.
A teraz kończę.
Dziś taki szybciutki ten wpis, odezwę się niedługo.
Pozdrawiam serdecznie











You May Also Like

42 komentarze

  1. Przeróbka zapowiada się ciekawie. Również mam zaległości i robótkowe i książkowe. Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda z nas ma jakieś zaległości.

      Usuń
  2. Lodowisko - fajna sprawa, u nas nie ma, szkoda...
    Udanych przeróbek i przyjemności z czytania:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie ma łyżew, ale na lodowisko chętnie pójdę.

      Usuń
  3. Cieszę się, że nie ma śniegu :) A czas ferii wykorzystuję na wyszywanie oczywiście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez bym tak chciała, ale mam dziecko, które, gdyby nie wspólne gry, całymi dniami grałaby na komputerze.

      Usuń
  4. Nie byłam na lodowisku od wieków. Pójdę pewnie jak się dzidzia na łyżwy zapatrzy ^^.
    Skoro przy braku czasu i rak dziergaszni czytasz to i tak dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dawno nie jeździłam na łyżwach ale też wolałabym własne :0 Pozdrawiam Aniu :)
    Marlena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te z wypożyczalni są okropnie sztywne.

      Usuń
  6. Od dawien dawna nie zaglądałam na lodowisko a po tym poście zapragnęłam włożyć łyżwy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. uściski, Kochana!
    ja się wzięłam za Dukaja, biblioteka ma, przeczytam co dorwę ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dukaja nie znam, ale z braku laku tez bym czytała, co dają.

      Usuń
  8. "Dziewczynka w czerwonym płaszczyku" warto przeczytać ! Świeże powietrze też Ci chyba dobrze zrobi, a lodowisko, szczególnie po tej lekturze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już ją przeczytałam, niesamowita książka.

      Usuń
  9. Ciekawy ten udzierg przeróbkowy. Ciekawe co z tego będzie? U mnie jeszcze leży śnieg, ale pomału topnieje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuś już udziergu nie ma, ale robię następny.

      Usuń
  10. Ooo.. ja też uwielbiam łyżwy i zwykle jakoś dostawałam je "od Mikołaja" pod choinkę. Z tej miłości kiedyś nawet złamałam rękę, jak uczyłam się jeździć do tyłu. To były czasy ;) czytałam muminki do południa, a potem z łyżwami nad rzekę. A do tej pory nie potrafię zbyt dobrze jeździć do tyłu.
    Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tyłu lubiłam jeździć w młodości. Teraz się boję.

      Usuń
  11. Dobrego jeżdżenia :) I powodzenia w dzierganiu i czytaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziewczynka... dobra lektura... ryczałam jak bóbr..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie płakałam, ale potwierdzam, to wzruszająca historia.

      Usuń
  13. I ja czytałam "Dziewczynkę".
    Łyżwy warto mieć swoje, tym bardziej, że nawet jak nie ma zimy to lodowiska powstają jak grzyby po deszczu. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ależ Ty jesteś twórcza mama :-)
    Zakup łyżew polecam. Przydają mi się od kilku lat.
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja pomimo ferii mam grafik napięty jak struna. Z dziećmi nie ma odpoczynku. Skąd one biorą na to wszystko siły? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje, pomimo wieku dojrzewania,też ruchliwe i niecierpliwe..

      Usuń
  16. A ja jeszcze w tym roku nie jeździłam... Czas to nadrobić. Łyżwy mam. Kupiłam Córci / już jej nie rosłą noga / , ale ona po kontuzjach kolana nie mozę jeździć, więc mam ja.
    BUZIAKI

    OdpowiedzUsuń
  17. Oglądałam ekranizację dziewczynki:) Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam, ze jest już film...

      Usuń
  18. Czego ja nie miałam zrobić w te ferie:) A tu jak na złość kupka nieprzeczytanych książek przy łóżku urosła, robótki nie ruszone, łyżwy i narty nie doczekały się użycia, a ferie się skończyły:( Kiedy to nadrobić? Może się uda. Pozdrawiam cieplutko. Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przejmuj się, tak jest zawsze.

      Usuń
  19. Roma ładnie i ciekawie pisze.Polecam jej książki i felietony. "Dziewczynka..." to smutne wspomnienia wojennych przeżyć, jak większości Żydów. O Reiki też warto coś wiedzieć. Łyżwy super sprawa :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  20. O jejku, nasze ( moje i Eryka) nasmarowane łyżwy śpią spokojnie w szafie.
    Dziewczynka, bardzo dobra lektura.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciekawe książki proponujesz, lubię taka tematykę :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Łączysz w sobie zamiłowanie do dwóch czynności, do których ja podchodzę biegunowo: czytanie uwielbiam pasjami, dziergania po prostu nie mogłaby ścierpieć :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja na łyżwach to nie byłam ze sto lat i szkoda, bo lubiłam jeździć:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Było mi niezmiernie miło Cię gościć.

Prawa autorskie

Wszelkie zdjęcia i teksty prezentowane na blogu są mojego autorstwa. Jeśli jest inaczej, cytuję, lub piszę o tym. Dlatego proszę nie kopiować bez zgody gospodyni bloga.

FOLLOW ME@INSTAGRAM