Dzień dobry.
Znudziła mi się poprzednia zasłonka na pawlaczu, dlatego z powłoczki, którą dostałam od babci, powstała nowa.
Na bank babcia pozna materiał. Ona wszystko pamięta. Ale co tam. Naszyłam na niej dziwoląga, który miał być minimalistyczną gałązką ( stąd moje listki pokazane w poprzednim poście) i powiesiłam na miejscu. Okropne miejsce nie dało się ładnie sfotografować!
Jako, że dzisiaj środa, pokazuję moją aktualną książkę, w ramach projektu " Wspólne dzierganie i czytanie" ( banner na pasku bocznym).
Podsunął mi ją mój mąż. Będę ją zapewne długo czytać.
Pozdrawiam serdecznie
Znudziła mi się poprzednia zasłonka na pawlaczu, dlatego z powłoczki, którą dostałam od babci, powstała nowa.
Na bank babcia pozna materiał. Ona wszystko pamięta. Ale co tam. Naszyłam na niej dziwoląga, który miał być minimalistyczną gałązką ( stąd moje listki pokazane w poprzednim poście) i powiesiłam na miejscu. Okropne miejsce nie dało się ładnie sfotografować!
Jako, że dzisiaj środa, pokazuję moją aktualną książkę, w ramach projektu " Wspólne dzierganie i czytanie" ( banner na pasku bocznym).
Podsunął mi ją mój mąż. Będę ją zapewne długo czytać.
Pozdrawiam serdecznie





