Dzień dobry.
Dziękuję Wszystkim za rady dotyczące remontu łazienki.
Remont odbędzie się jednak po Nowym Roku i będzie obejmował obszar większy niż łazienka. Na razie czekamy na opinie jednych fachowców i szukamy kontaktów z innymi fachmanami.
...
Martyna zrobiła kalendarz adwentowy, ja tylko pomogłam w wykonaniu pomponików.
W szukaniu inspiracji bardzo nam pomógł wujek Google.
Gałąź znalazłam w trakcie spaceru z psem.
Miłego dnia
Witajcie.
Dziś się chwalę prezentami, które niedawno wygrałam u neli-gugi w jej rozdawajce. Już nie pamiętam, który to raz dostałam od Neli prezenty. Tyle tego było.
A wiecie, jak się poznałyśmy. Byłam bardzo początkującą blogerką, kiedy Nela ( wówczas Guga), pokazała na blogu swoje kolczyki. Skomentowałam ich piękno, a wtedy Nela poprosiła o wskazanie , moim zdaniem, najładniejszych. Pokazałam i nie uwierzycie, ale Nela mi wysłała dwie pary ręcznie robionych kolczyków. Mam je do dziś.
A teraz obecne prezenty:
Tyle cudeniek w jednej paczuszce.
Nelu-gugo bardzo mocno Ci dziękuję. Jesteś zdolna, dobra, kochana, troskliwa, wielka.
Wszystko na pewno wykorzystam; słodycze, wiesz komu dałam. Powłoczki już są nałożone, fartuszek się przyda do kuchni, zawieszki ozdobią mi altankę, bądź choinkę, a z torbą wyjadę na urlop. I jeszcze list. Wieki nie czytałam listu pisanego odręcznie. A tu taka niespodzianka.
Jeszcze raz dziękuję za zabawę.
....
Wczoraj byliśmy chwile na działeczce i wiecie co, wszystko (oprócz fasoli) mi podrosło od ostatniego razu. Wcześniej u Teścia mogłam spróbować pierwszej truskawki, potem zerwałam je u siebie. Jeszcze trochę i będą całkiem czerwone.
Zerwałam też szczaw na zupkę, rukolę i sałatę oraz rzodkiewki z drugiego siewu.
Pozdrawiam serdecznie.
Witam w sobotę.
Niby na dworze świeci słoneczko i jest ciepło, mnie jest tak zimno, że wzięłam komputer na kolanka. Mam zamiar tak się na chwilę zagrzać. Pewnie to wina niewyspania, po wieczorno- nocnym maratonie serialowym. Trzeba się ogarnąć i przygotować do wyjścia w gości.
Myślę, że Pani Domu wykorzysta w swojej świątecznej dekoracji, te szybko wyszydełkowane gwiazdeczki.
Ostatnio prezentowany ocieplacz w kratę wzbudził zainteresowanie. Pokażę Wam jak uzyskać taki efekt na mojej poprzedniej wersji szalika.
To bardzo prosta metoda. Pomysł jest niestety nie mój.
Muszę kończyć, bo pies domaga się miziania. A pisać jedną ręka jest trudno.
Przynajmniej piesek ma cieplutkie futerko. Zaraz się zagrzeję.
Pozdrawiam serdecznie.
Wstałam i nie wierzyłam temu, co zobaczyłam za oknem. Miasto przestało istnieć. Jedynie majaczył gdzieś zarys drzew. Pięknie było. Tak tajemniczo.
Potem magia znikła.
Wieczorem przyjdą dzieci. Kupiłam cukierki. Niech się dzieciaki cieszą.
Przed świętem zadumy, niech się pośmieją ze śmierci.
My zapalimy świeczki w domu, zrobimy pseudo nastrój.
......
Na spacerze znalazłam dynie. Każda ma inną wielkość.
Aparat przekłamał, dynie są bladoczerwone i pomarańczowe.
Pozdrawiam serdecznie
Dzień dobry.
Dziś środa, połowa tygodnia, dzień słoneczny, choć rano zmarzłam w łapki.
Rano, po moim wyjściu z łóżka, na miejscu rezyduje futrzak.
Zawsze tak jest, kiedy pana nie ma w domu. Ptaki zaś szaleją niezależnie od pogody.
Kiedyś już czytałam jakąś pozycję tego autora i nie do końca styl pisania przypadł mi do gustu. Ale nie rezygnuję.
Pytaliście o moje odczucia odnośnie " Dymów...". Nie będę tu oryginalna, jeśli napiszę, że zawsze po takiej historii czuję się winna, wypalona, zamyślona, smutna losem tych ludzi. Styl pisania autorki jest rzeczowy, wyczerpujący, może dla niektórych staroświecki, jednak dobrze mi się to czytało tę książkę. Jest to bardzo rzetelna opowieść o losach obozu w Birkenau, o codzienności więźniów, głodzie, chorobach, śmierci, strachu. Chciałabym, aby przeczytała ją moja córka, aby poznać kres Żydów w Europie.
W biografii o Białoszewskim wyczytałam zdanie, że Niemcy doskonale wypełnili wolę Boga, wysyłając Żydów do gazu. Dlatego w kontekście historycznym mam dylemat z Bogiem biblijnym.
Dzisiaj jednak czasy się zmieniły. Jest wielu ludzi o odmiennych ideologiach, z jednej strony to szanujemy, z drugiej nie. W Polsce panuje rasizm i nie czarujmy się, że jest inaczej. Nienawidzimy Żydów, Cyganów, Arabów, gejów, choć na lesbijki każdy mężczyzna z chęcią by popatrzył. Mój kolega pobożny (?) katolik ma swoje powiedzonko, które nadużywa mówiąc o tematach politycznych, a mianowicie: " skur*****y żydzi". Razi mnie jego postawa. Gdzie tu poszanowanie dla drugiego człowieka? Wiecie już z jakiego jest ugrupowania?
Nie neguję ludzi wierzących, jesteśmy wolnym krajem, a na podstawie jednego człowieka nie można oskarżać całego narodu. I tak jest w przypadku katolików, narodu niemieckiego, rosyjskiego, czy ukraińskiego. Na pewno wrócę do książek z czasów II wojny światowej. Ciekawią mnie motywy, strategia a przede wszystkim czynniki psychologiczne przywódców i tych walczących.
W temacie dziergania, wyszydełkowałam Minionki.
Mają zawisnąć w aucie. Sami wiecie, że wiszący tam do dziś reniferek już nie pasuje.
Byłam dzisiaj w aucie, ale o zawieszkach zapomniałam. Ach ten pośpiech.
Celem rozluźnienia atmosfery po ciężkich, ludzkich losach, proponuję piosenkę Minionków.
Pozdrawiam serdecznie.
Papapa.
Dziś środa, połowa tygodnia, dzień słoneczny, choć rano zmarzłam w łapki.
Rano, po moim wyjściu z łóżka, na miejscu rezyduje futrzak.
Zawsze tak jest, kiedy pana nie ma w domu. Ptaki zaś szaleją niezależnie od pogody.
KONTYNUUJĄC TEMAT : WSPÓLNE DZIERGANIE I CZYTANIE"
Po " Dymach nad Birekau" ( pamiętam o recenzji), muszę przeczytać coś lżejszego. Tym razem będzie to drugie podejście do Akunina.
Pytaliście o moje odczucia odnośnie " Dymów...". Nie będę tu oryginalna, jeśli napiszę, że zawsze po takiej historii czuję się winna, wypalona, zamyślona, smutna losem tych ludzi. Styl pisania autorki jest rzeczowy, wyczerpujący, może dla niektórych staroświecki, jednak dobrze mi się to czytało tę książkę. Jest to bardzo rzetelna opowieść o losach obozu w Birkenau, o codzienności więźniów, głodzie, chorobach, śmierci, strachu. Chciałabym, aby przeczytała ją moja córka, aby poznać kres Żydów w Europie.
W biografii o Białoszewskim wyczytałam zdanie, że Niemcy doskonale wypełnili wolę Boga, wysyłając Żydów do gazu. Dlatego w kontekście historycznym mam dylemat z Bogiem biblijnym.
Dzisiaj jednak czasy się zmieniły. Jest wielu ludzi o odmiennych ideologiach, z jednej strony to szanujemy, z drugiej nie. W Polsce panuje rasizm i nie czarujmy się, że jest inaczej. Nienawidzimy Żydów, Cyganów, Arabów, gejów, choć na lesbijki każdy mężczyzna z chęcią by popatrzył. Mój kolega pobożny (?) katolik ma swoje powiedzonko, które nadużywa mówiąc o tematach politycznych, a mianowicie: " skur*****y żydzi". Razi mnie jego postawa. Gdzie tu poszanowanie dla drugiego człowieka? Wiecie już z jakiego jest ugrupowania?
Nie neguję ludzi wierzących, jesteśmy wolnym krajem, a na podstawie jednego człowieka nie można oskarżać całego narodu. I tak jest w przypadku katolików, narodu niemieckiego, rosyjskiego, czy ukraińskiego. Na pewno wrócę do książek z czasów II wojny światowej. Ciekawią mnie motywy, strategia a przede wszystkim czynniki psychologiczne przywódców i tych walczących.
Mają zawisnąć w aucie. Sami wiecie, że wiszący tam do dziś reniferek już nie pasuje.
Byłam dzisiaj w aucie, ale o zawieszkach zapomniałam. Ach ten pośpiech.
Celem rozluźnienia atmosfery po ciężkich, ludzkich losach, proponuję piosenkę Minionków.
Papapa.
Włóczkowe naszyjniki- zrobione trochę dla zabawy.
Poniżej zaś pasek z dratwy. Sprzączka jest wykonana z orzecha kokosowego.
A na koniec pragnę złożyć życzenia Wielkanocne wszystkim odwiedzającym ten blog, znajomym i nieznajomym.
Życzę spokoju, radości, słońca, uśmiechu, mniej nerwów, miłych spotkań rodzinnych i tego, czego sami sobie życzycie.
Pozdrawiam serdecznie.
Zrobione z resztek włóczek skarpetkowych i melanżowych.
Poniżej zaś pasek z dratwy. Sprzączka jest wykonana z orzecha kokosowego.
A na koniec pragnę złożyć życzenia Wielkanocne wszystkim odwiedzającym ten blog, znajomym i nieznajomym.
Życzę spokoju, radości, słońca, uśmiechu, mniej nerwów, miłych spotkań rodzinnych i tego, czego sami sobie życzycie.
Prawa autorskie
Wszelkie zdjęcia i teksty prezentowane na blogu są mojego autorstwa. Jeśli jest inaczej, cytuję, lub piszę o tym. Dlatego proszę nie kopiować bez zgody gospodyni bloga.
Labels
na drutach
szydełkowo
czas wolny
książka
przyroda
przemyślenia
szycie
kulinaria
recykling
przeczytane
zajawka robótki
wyposażenie wnętrz
Święta
DIY
chusta
moje rośliny
ocieplacz na szyję
czapka
ogród
działka
mój pies
ozdoby
spacer
sweter
mitenki
wakacje
torba na ramię
zabawka
prezent
remont
ze szmatek
bluzka
powłoczki na poduszki
szal
torebka
podkładki
włóczkowe ozdoby
Nowy Rok
dywanik
patchwork
brioszka
candy
strój plażowy
zwierzęta
aplikacja filcowa
muzyka
narzutka
skarpetki
szalik
worek
wyróżnienie
święto
broszki
decoupage
grzyby
góry
komin
miasto
odnawianie mebli
serweta
strój kąpielowy
zazdrostka
ze sznurka
bombka
breloczek
enterlac
film
instangram
kamizelka
kapcie
rzeka
spódniczka
tunika
T-shirt
chleb
etui
koszyczek
poduszeczki na igły
ponczo
płócienne serduszka
rower
różyczki
serial
top
torba na zakupy
ściereczki
boa
bolerko
filc
haft krzyżykowy
konkurs
kosmetyk
lalka
literki
mata dla psa
nakładki
narzuta
pokrowiec na telefon
pólgolf
płótno
robótki wcześniejsze
rękawica i łapka kuchenna
szydełko tunezyskie
tunezyjskie
wianki
































