Podobają mi się ozdoby z frędzlami i piórkami. Niestety nie mam w domu ostrych nożyczek.
Przy podcinaniu, piłuję tę bawełnę i stale wychodzi nierówno, aż w końcu niewiele zostaje, a jak ręce bolą....Chwosty, pompony nie wychodzą, jak chcę. Trudno.
Zakochałam się w łapaczach snów. Chciałam połączyć je z tymi pomponami, chwostami, piórkami, możliwości jest wiele i wiele pracy przede mną by nauczyć się porządnie je wykonywać.
Przy podcinaniu, piłuję tę bawełnę i stale wychodzi nierówno, aż w końcu niewiele zostaje, a jak ręce bolą....Chwosty, pompony nie wychodzą, jak chcę. Trudno.
Zakochałam się w łapaczach snów. Chciałam połączyć je z tymi pomponami, chwostami, piórkami, możliwości jest wiele i wiele pracy przede mną by nauczyć się porządnie je wykonywać.
Pozdrawiam
Dzień Dobry Wszystkim.
Dzisiaj chcę pokazać moje ostatnie wyroby.
Jedne rzeczy były zamierzone, drugie powstały spontanicznie.
Szkolimy psa.
Nawet, kiedy pies jest starszy ( Kasta ma 8 lat) warto to zrobić. Już widzę grzeczniejsze zachowanie na ulicy, łatwiejsze spacery.
Na szkolenie psa, potrzebny mi był szarpak. No cóż. Niby sklepy są wszędzie, ale miałam parę niepotrzebnych T-shirtów. Podarłam je w paski, połączyłam i zaplotłam. Teraz w ramach pracy nad psem, szarpię się z nią i daję jej wygrać. W ten sposób podnoszę jej pewność siebie (zalecenie behawiorysty).
Przy okazji szukania materiałów, znalazłam kawałek płótna, które zamieniłam w ściereczkę.
Korzystacie? Posiadam ręczniki papierowe, ale ścierki używam i często je piorę.
Ostatnią rzeczą jest szydełkowa czapeczka dla małej modnisi.
Na pewno znacie ten model. Jest dosyć popularny w internecie.
I to tyle w ten sobotni czas.
Życzę Wam udanego weekendu.
Witajcie.
Dziś się chwalę prezentami, które niedawno wygrałam u neli-gugi w jej rozdawajce. Już nie pamiętam, który to raz dostałam od Neli prezenty. Tyle tego było.
A wiecie, jak się poznałyśmy. Byłam bardzo początkującą blogerką, kiedy Nela ( wówczas Guga), pokazała na blogu swoje kolczyki. Skomentowałam ich piękno, a wtedy Nela poprosiła o wskazanie , moim zdaniem, najładniejszych. Pokazałam i nie uwierzycie, ale Nela mi wysłała dwie pary ręcznie robionych kolczyków. Mam je do dziś.
A teraz obecne prezenty:
Tyle cudeniek w jednej paczuszce.
Nelu-gugo bardzo mocno Ci dziękuję. Jesteś zdolna, dobra, kochana, troskliwa, wielka.
Wszystko na pewno wykorzystam; słodycze, wiesz komu dałam. Powłoczki już są nałożone, fartuszek się przyda do kuchni, zawieszki ozdobią mi altankę, bądź choinkę, a z torbą wyjadę na urlop. I jeszcze list. Wieki nie czytałam listu pisanego odręcznie. A tu taka niespodzianka.
Jeszcze raz dziękuję za zabawę.
....
Wczoraj byliśmy chwile na działeczce i wiecie co, wszystko (oprócz fasoli) mi podrosło od ostatniego razu. Wcześniej u Teścia mogłam spróbować pierwszej truskawki, potem zerwałam je u siebie. Jeszcze trochę i będą całkiem czerwone.
Zerwałam też szczaw na zupkę, rukolę i sałatę oraz rzodkiewki z drugiego siewu.
Pozdrawiam serdecznie.
Witajcie.
Dzisiaj pokazuję, co czytam, co dziergam.
Zdarzyło się tak, że w takcie dziergania szala zabrakło mi włóczki, którą musiałam domówić i zaczęłam szydełkować serwetę.
Ma to być niespodzianka dla bliskiej mi osoby.
Czytam, jak zwykle.
Wolno i tylko wieczorami.
![]() |
| źródło: |
I tak przeczytałam książkę "Bohater" Rondy Byrne,
a w tej chwili czytam " Białą gorączkę" Jacka Hugo-Bader.
To momentami trudna książka, opisująca podróż autora w najodleglejsze miejsca Rosji. Historie są pełne kontrastów, nieprawdopodobne, a jednak dotyczą tej nacji.
Doszłam do momentu poznania sekty Wissariona. Z psychologicznego punktu widzenia, ciekawią mnie pobudki osób, często wykształconych, którzy rezygnują z życia w mieście i decydują się na życie w odległej Syberii, bez wygód, wśród społeczności religijnej.
Polskie Radio zrobiło reportaż o tej wspólnocie religijnej.
Teraz czytam o rosyjskich szamanach, jednak rozdziały o AIDS, narkomanach, pijaństwie i zwyczajach na syberyjskich drogach, były przerażające.
Polecam bardzo.
Dzień dobry. Pogoda jest istnie depresyjna. Macie jakiś patent na takie dni? Ja właściwie nie narzekam. Rano odbyłam długaśny spacer z psem. Pooddychałam, dotleniłam się. Lubię spacerować w brzydką pogodę. Wtedy jestem sama, mijam jedynie nielicznych właścicieli psów i biegających po parku.
Niedawno, zaczęłam składać uchwyt do trzymania blendy i wydaje mi się, że brakuje mi jednej części, choć mogę się mylić, bo instrukcji nie dostałam. Wyjaśniam tę sprawę ze sklepem. Za to nauczyłam się obsługiwać aparat za pomocą pilota. Lubię takie gadżety.
Wieczorami, kiedy mam telewizor tylko dla siebie, oglądam z córką " BrzydUlę". Nie jestem serialową babą, niewolnikiem telewizji, ale serial ten ogląda często moja najbliższa ciotka i jej mąż (młodzi, inteligentni, super fajni, imprezowi ludzie). Poza tym przeczytałam pochlebną recenzję serialu w książce " Ćwiartka raz".
Trochę brakuje mi teraz czasu na czytanie, ale widocznie nie można mieć wszystkiego.
Robótkowo wykonałam dwie pierdółki i zabieram się za prezent, obiecany komuś już dawno temu.
Już nie marudzę. Pozdrawiam Was serdecznie.
Witam w sobotę.
Niby na dworze świeci słoneczko i jest ciepło, mnie jest tak zimno, że wzięłam komputer na kolanka. Mam zamiar tak się na chwilę zagrzać. Pewnie to wina niewyspania, po wieczorno- nocnym maratonie serialowym. Trzeba się ogarnąć i przygotować do wyjścia w gości.
Myślę, że Pani Domu wykorzysta w swojej świątecznej dekoracji, te szybko wyszydełkowane gwiazdeczki.
Ostatnio prezentowany ocieplacz w kratę wzbudził zainteresowanie. Pokażę Wam jak uzyskać taki efekt na mojej poprzedniej wersji szalika.
To bardzo prosta metoda. Pomysł jest niestety nie mój.
Muszę kończyć, bo pies domaga się miziania. A pisać jedną ręka jest trudno.
Przynajmniej piesek ma cieplutkie futerko. Zaraz się zagrzeję.
Pozdrawiam serdecznie.
Sweter skończony, choć przyznam, że Martynie pasuje bardziej, niż mi.
A Martyna w piżamie.
Źle mi się robiło zdjęcia w tych ciemnościach za oknem.
Poniżej pokażę schemat swetra. Nie wiem, czy zrozumiecie? Całe lata nie działałam w PowerPoincie.
Poniżej pokażę schemat swetra. Nie wiem, czy zrozumiecie? Całe lata nie działałam w PowerPoincie.
Kiedy sweter się suszył, córka wymyśliła sobie brelok ze stworkiem.
Martyna wpadła na pomysł, że mogłaby sprzedawać takie breloczki, więc znalazła mi w necie więcej takich stworków, nawet nie wiem, z jakich są bajek.
....
Na działce trawa rośnie a orzechy spadają. Niedawno zebraliśmy pół wiadra. To był sliczny słoneczny dzień.
Żegnam Was jesiennie.
Wstałam i nie wierzyłam temu, co zobaczyłam za oknem. Miasto przestało istnieć. Jedynie majaczył gdzieś zarys drzew. Pięknie było. Tak tajemniczo.
Potem magia znikła.
Wieczorem przyjdą dzieci. Kupiłam cukierki. Niech się dzieciaki cieszą.
Przed świętem zadumy, niech się pośmieją ze śmierci.
My zapalimy świeczki w domu, zrobimy pseudo nastrój.
......
Na spacerze znalazłam dynie. Każda ma inną wielkość.
Aparat przekłamał, dynie są bladoczerwone i pomarańczowe.
Pozdrawiam serdecznie
Witajcie.
Wrzesień kojarzy mi się z soczystymi winogronami, brzoskwiniami, wygrzanymi w słońcu pomidorami, grzybami w lesie i wrzosami.
Kupiłam dzisiaj w Tesco, obłożyłam włóczką, która czeka na zwinięcie i postanowiłam uwiecznić.
Zostawmy wrzosy.
W każdą środę pokazuję, co czytam. Ostatnio kończyłam prezentowaną wcześniej pozycję, którą czytało mi się opornie. Skończyłam też małą broszurkę " Kto zabrał mój ser". Słyszałam, że w Stanach jest bestsellerem, natomiast dla mnie jest jedna z wielu książek, traktujących tematykę pozytywnego myślenia, działania i osiągania sukcesów.
Nie zawiodłam się ale też nie zachwyciłam się jej treścią.
Do biblioteki wybieram się pod koniec tygodnia i dlatego na szybko postanowiłam przeczytać coś z mojej półki. Padło na biografię Stephenie Meyer. Zasłynęła ona pisząc sagę Zmierzch. Mąż się śmiał, że to nic ambitnego, natomiast obok poważnej tematyki, posiadamy kilka takich perełek "co by dużo nie myśleć". I właśnie nadszedł czas na jedną z nich.
Z dzierganiem jest nieco gorzej. Ostatnio chorował mój pies, dwa razy byłam w szkole córki, wczoraj większość popołudnia usiłowałam dostać się do elektronicznego dziennika, bez większego rezultatu. Kiedy ponowiłam ścieżkę dostępu, wieczorem mogliśmy się zalogować bez trudu. Teraz na bieżąco widzę oceny córki.
Szydełkuję kolejny top, czego na zdjęciu nie widać i robię go całkowicie z pamięci.
Skojarzyłam sobie ten róż z babciną koronką. Taką starą, nieco wyblakłą.
Już niedługo go skończę, wiec pokażę.
....
Skoro już tak skaczę po tematach, chcę polecić serię kosmetyków z Rosji. Dowiedziałam się o nich przypadkiem, kiedy w wyszukiwarce wpisałam " czarne mydło". Czarne mydło, jak się okazało, myje twarz, włosy, ciało. Polecane jest do cery tłustej, z włosów wypłukuje zaś łupież. Był to pierwszy produkt który zamówiłam, a wraz z nim proszek do wybielania zębów ( taki sobie), maseczkę do twarzy, która odświeża kolor skóry i gęsty szampon. Za drugim razem zamówiłam specjalistyczne pasty do zębów, krem, kolejną maseczkę, szampon do włosów farbowanych, krem pod oczy, piankę do układania włosów i mydło. Jak piszą producenci, wszystko jest ekologiczne.
Poczytajcie/pooglądajcie opinie vlogerek na YT/ o serii kosmetyków Babci Agafii, bo mnie przypadły bardzo do gustu. Doszło do tego, że szampon z silikonem znanej polskiej firmy poleciał do kosza. Po szamponach pokazanych na zdjęciu włosy są świeże nawet trzy dni, z tym że ja mam krótką fryzurkę, i wspomagam się pianką, czasami kremem do układania włosów. A to dodatkowo obciąża włosy.
Dodam jeszcze, że wszystkie kosmetyki mają dobrą konsystencję i ślicznie pachną.
I to wszystko na dziś.
Pozdrawiam serdecznie
Prawa autorskie
Wszelkie zdjęcia i teksty prezentowane na blogu są mojego autorstwa. Jeśli jest inaczej, cytuję, lub piszę o tym. Dlatego proszę nie kopiować bez zgody gospodyni bloga.
Labels
na drutach
szydełkowo
czas wolny
książka
przyroda
przemyślenia
szycie
kulinaria
recykling
przeczytane
zajawka robótki
wyposażenie wnętrz
Święta
DIY
chusta
moje rośliny
ocieplacz na szyję
czapka
ogród
działka
mój pies
ozdoby
spacer
sweter
mitenki
wakacje
torba na ramię
zabawka
prezent
remont
ze szmatek
bluzka
powłoczki na poduszki
szal
torebka
podkładki
włóczkowe ozdoby
Nowy Rok
dywanik
patchwork
brioszka
candy
strój plażowy
zwierzęta
aplikacja filcowa
muzyka
narzutka
skarpetki
szalik
worek
wyróżnienie
święto
broszki
decoupage
grzyby
góry
komin
miasto
odnawianie mebli
serweta
strój kąpielowy
zazdrostka
ze sznurka
bombka
breloczek
enterlac
film
instangram
kamizelka
kapcie
rzeka
spódniczka
tunika
T-shirt
chleb
etui
koszyczek
poduszeczki na igły
ponczo
płócienne serduszka
rower
różyczki
serial
top
torba na zakupy
ściereczki
boa
bolerko
filc
haft krzyżykowy
konkurs
kosmetyk
lalka
literki
mata dla psa
nakładki
narzuta
pokrowiec na telefon
pólgolf
płótno
robótki wcześniejsze
rękawica i łapka kuchenna
szydełko tunezyskie
tunezyjskie
wianki



















































