Witajcie Kochani po roku mojej nieobecności.
Jest mi wstyd, że tak długo się nie odzywałam. Czas leci nieubłaganie, i tego czasu po prostu mi brakuje. Jako żona, matka, posiadaczka psa w mieście, ogrodnik (ostatnio przerzuciłam się na premakulturę, ale o tym kiedy indziej), książkomaniaczka, robótkowiczka, czasu oczywiście mi brakuje. Całą poprzednią zimę, aż do Wielkanocy mieliśmy remont mieszkania, następnie zaczęła się działka, (tudzież życie na dwie miejscowości), wakacje, jesień i znów działka, zima (odpoczynek od działki i więcej czasu na robótkowanie).
Wstyd mi tym bardziej, że wszystkie moje blogowe psiapsióły, pracują, blogują, są, nie poddają się modzie na Insta, której ja uległam, z marnym zresztą skutkiem.
Tym, którzy nie obserwują mojego Instagrama, obiecuję pokazać wszystko, co do tej pory działo się w moich rękach.
A dziś tylko podusia. Zakochałam się w tym fasonie i w końcu znalazłam tutorial na You Tubie https://www.youtube.com/watch?v=MXyWTEJBTpQ
To do natępnego........
Dzień dobry.
Zrobiłam recyklingowy sweter.
Sprułam dwa swetry i połączyłam oba kolory.
Efekt nie do końca mnie się podoba Sweter pozostanie zwyklakiem.
Sweter robiłam od góry i przyznam się, że robiło mnie się go bardzo dobrze.
Niestety poległam na oprawianiu zdjęć.
A teraz nie wiem za co się zabrać. Niby zamówienia wyznaczają kolejność, jednak mam ochotę na zupełnie coś innego.
Nie, nie, najpierw obowiązki!
Życz Wam miłego weekendu i dziękuję za odzew pod ostatnim postem.
Na przekór latu, zrobiłam dwie czapki.
Panda jest dla uroczej dziewczynki.
Druga zrobiona francuskim ściegiem z resztek włóczek. Efekt cieniowana powstaje przez zrobienie dwóch rzędów na jednej stronie robótki.
Najpierw robimy rząd na prawo, następnie nie przekładamy robótki na drugą stronę, tylko przesuwamy druty na żyłce na drugi koniec i robimy rząd lewy po tej samej stronie robótki, ale już innym kolorem. I tak na zmianę. Przekładamy robótkę i znów robimy dwa rządki po jednej stronie, dwoma kolorami. Rozumiecie coś z tego opisu?
Najpierw robimy rząd na prawo, następnie nie przekładamy robótki na drugą stronę, tylko przesuwamy druty na żyłce na drugi koniec i robimy rząd lewy po tej samej stronie robótki, ale już innym kolorem. I tak na zmianę. Przekładamy robótkę i znów robimy dwa rządki po jednej stronie, dwoma kolorami. Rozumiecie coś z tego opisu?
![]() |
| znów bez retuszu, autoportret w lustrze . brat mnie okrzyczy, że taka "wymemlana" jestem w tym necie. i te sińce i szyja stara....sorry Polsko |
Nieskromnie napiszę, że uwielbiam swoje czapki.
Akcesoria z lasu muszą być. Najchętniej nazbierałabym ściółki do domu, by zatrzymać zapach. Tylko te komary znacznie skracają spacery.
Byłam niedawno w lesie na kurkach i martwię się tymi wycinkami drzew. Jak to wygląda. Wszędzie powalone drzewa. Czy to tak musi być w tej Polsce.
.....
Byłam niedawno w lesie na kurkach i martwię się tymi wycinkami drzew. Jak to wygląda. Wszędzie powalone drzewa. Czy to tak musi być w tej Polsce.
.....
Może nie jestem wielką fanką Sandry, ale tę piosenkę usłyszałam na lokalnym koncercie z okazji święta miasta.
Witajcie Kochani. Jakiś czas temu skończyłam "dziurawą" bluzeczkę, właściwie narzutkę. Robiłam ją z myślą, by narzucić coś takiego na topik czy stanik od stroju. Była już przerabiana, gdyż po praniu okropnie się rozciągnęła. Teraz jest trochę za krótka. To może dodam jej frędzle?
Zastanawialiśmy się nad gotowym kompletem, ale baliśmy, że podczas naszej nieobecności, ktoś się może pokusić o przywłaszczenie. Potem był pomysł na kupno szpuli na kable. Następnie Mąż miał kupić deski i zrobić stół własnoręcznie. Wyszło tak, że dostałam paletę i mamy coś z niczego. I pomimo, że mamy tarasik, stół stoi pod takim żaglem. Po prostu jest to najbardziej zacienione miejsce w ogrodzie.
Pozdrawiam
I niestety ja.
Tymczasem na działce, z darowanej palety Pan Mąż skonstruował stół. Jeszcze go wzmocni i wypełni całość deseczkami.
Pozdrawiam
Witajcie.
Długo to trwało, ale udało mi się skończyć kardigan, do którego włóczkę pozyskałam z tego swetra. Zupełnie nie miałam koncepcji co do fasonu swetra. No jednak coś tam wyszło.
Nie wiem tylko, czy kolory nie są mocno męskie. Co Wy na to?
Jeszcze dzisiaj poprawiałam plisę przy karku, bo po praniu ta się rozciągnęła.
Sweter jest zszywany, a kieszonki dorobiłam na końcu robótki
Na mnie to wygląda tak:
A jak wyprostować sprutą nitkę?
1. Mam osobną kuchnię, więc: włączyć dobrą muzykę, film, odpalić tablet, bądź laptopa.
2, Zagotować wodę w czajniku i delikatnie ( można się poparzyć) przeciągnąć nitkę przez dwa otwory w naczyniu ( ja pomagam sobie widelcem) i cały czas gotować wodę na małym gazie.
3. Kłębek sprutej, pogniecionej nitki wkładam do miseczki ( u mnie w zlewie, który jest za kuchenką), by ten ładnie się rozwijał.
4. Skupić się na filmie i zacząć nawijać nowy motek włóczki.
U mnie ten proces wygląda tak:
Kłaczki oczywiście powstają, ale dokładnie płuczę czajnik, ze wszelkiego badziewia, które tam zostaje.
Napiszę jeszcze, że czynność tę chciałam wykonać prostownicą, ale nitka przylegała mi tylko na górze żelazka, a dwie ręce okazały się za mało do trzymania nitki, prostownicy i nawijania kłębka.
Jeszcze robal, który się złapał do doniczki w ogrodzie. Myślałam że to pożyteczny i piękny chrząszcz i puściłam "gada" luźno. Dopiero na Insta mnie oświecono, że robalem tym jest Turkuć Podjadek.
O turkuciu poczytajcie sobie Tu. Mnie te wiadomości zmroziły krew w żyłach. Na szczęście więcej turkuci nie znalazłam.
To wszystko na dziś. Pozdrawiam serdecznie.
Kombinuję, co zrobić ze sweterka, który kupiłam w lumpku za 5 zł. Sweter jest męski i duży i bardzo miły w dotyku. Włóczka wydaje się być ręcznie farbowana, cieniowana.
Marzy mi się kardigan, taka narzutka na cieplejsze dni.
Dotychczas robiłam zupełnie coś innego, ale zabrakło mi włóczki i nie będzie już dostępna w moim kolorze. Byłam zmuszona pomyśleć nad całością i domówić brakujące motki na które obecnie czekam. Ale jutro, już wiecie, piekę ciasta i te sprawy.....
Za to mam ciekawe książki do przeczytania.
a Wszystkim Odwiedzającym mój blog
składam życzenia spokojnych i radosnych,
a także pogodnych ( bo takie mają być) Świąt.
I jeszcze pokażę pomidorki, które rosną jak szalone.
Pozdrawiam serdecznie.
I nadeszła pora remontu, zapowiadanego przed Świętami. Pan mąż "marzył" o urlopie spędzonym z pędzlem w ręku. Żartuję, on nieremontowy jest, prędzej ugotuje obiad, właśnie robi ciasto.
Dzisiaj znajomy powiedział, że niedawno malowaliśmy mieszkanie.
Kiedy? -No dwa lata temu. - A, wtedy, malowaliśmy przedpokój, być może łazienkę....
Na szczęście już wszystko jest za nami. Niby pracy nie było dużo, ale wiecie jak to jest, kiedy potykasz się o pędzle i wiaderka, zwłaszcza w tak małym mieszkanku, kiedy wdychasz opary farb ( choć one nie śmierdzą!), kiedy rzeczy nie są poukładane na swoim miejscu.....etc....
Nie mam płytek w kuchni i mieć ich nie będę. Nie potrafię "ożenić" się z kolorem na 10-15 lat. Polecam plastikowe płyty, które można kupić w każdym sklepie z wyposażeniem wnętrz. Płyty te można szorować, nie grzeją się od piekarnika, przymocowane silikonem, trzymają się długo, a w razie znudzenia się wzoru ( koloru, faktury), łatwo je zdemontować i założyć inne.
( nie lokuję tu produktu!)
Za dwa lata zamierzamy zmienić szafki, a póki co wystarczą nam pomalowane fronty. Już malowałam meble po poprzedniej właścicielce i wszystko było z nimi ok. Tym razem ochłodziliśmy wnętrze bielą i czernią, przełamaną laminowanym blatem w kolorze drewna.
W dużym pokoju, który łączy w sobie wiele funkcji, również zaszły zmiany.
Półki poszły na drugą stronę pokoju. Musieliśmy oddać kilka toreb książek, tych przeczytanych do gimnazjalnej biblioteki, gdyż się nie mieściły w mieszkanku. Na szczęście ktoś je chciał.
Po drugiej stronie powstał kącik wypoczynkowy, bądź też czytelniczo, robótkowy,
a także komputerowy.
I dobrze się czujemy z niektórymi przedmiotami z słynnej sieciówki.
Pomimo opinii, co do kiepskiego wykonania tych mebli ( choć u mnie się nic z nimi nie dzieje), nie widzę w tych czterdziestu paru metrach, dębowych szaf, opasłych kanap, draperii, prowansalskich kwiatuszków. Po prostu, to nie jest mój klimat.
Każdy się urządza, tak, jak lubi.
Każdy się urządza, tak, jak lubi.
Pozdrawiam
Witajcie.
Nie chce mi się wierzyć, że nastał grudzień. Miesiąc przygotowań do Świąt.
My wspaniałomyślnie zakupiliśmy farby, aby odświeżyć mieszkanko, tylko
a) jednemu brak czasu
b) drugiemu brak chęci.
Nie wiem, czy jest sens rozwalać całe mieszkanie przed świętami i zapewne przełożymy to na następne miesiące.
To jest lajtowe podejście do estetyki.
Włóczkowo się dzieje, choć nie za wiele.
Na prośbę córki przerobiłam starego aniołka do szkoły - tego!
W nowej aranżacji wygląda tak:
Już dostałam ocenę celującą.
Pani się nawet zapytała, czy anioł jest ze sklepu.
Inną robótką jest ocieplacz z resztek włóczki z efektem kratki.
I moje zdjęcie z komórki, jak zwykle rozczochrana
Jak go wykonać taki wzór?
Robimy paski różnymi kolorami wzorem francuskim, a następnie igłą nawleczoną kolorem przeplatamy pętelki w poprzek robótki.
Bardzo żmudna praca. Nie polecam.
I to wszystko na dziś. Pozdrawiam Wszystkich serdecznie.
Już trochę temu, wyłamał mi się uchwyt do szafy. Postanowiłam zrobić skórzane ( choć pierwotnie miały być ze sznura). Stary, nieużywany pasek przycięłam nożykiem kreatywnym, dziurki zrobiłam urządzeniem do dziurek, śrubki miałam gotowe, jeszcze zabezpieczyłam z drugiej strony i gotowe.
Uchwyty można zostawić z pozycji ze śrubką na wierzchu ( zdjęcie z lewej), bądź ze śrubką w środku ( zdjęcie z prawej).
Mnie się podoba druga druga wersja.
......
Na targu, w rzeczach używanych, wygrzebałam taki wisior. Jest dość ciężki, bo zrobiony z drutu, ale bardzo mi pasuje do niektórych bluzeczek.
Mój "gnieciuch" doskonale odbił kolor naszyjnika.
Jestem niska, mam mały biust, toteż taki drobiazg choć trochę wydłuży mi sylwetkę, tak myślę.
Ogólnie podobają mi się koraliki, naszyjniki pasujące do stylu boho.
Lubię taki bałagan w ubiorze. A Wam się to podoba?
Niewiele osób tak się nosi, przynajmniej nie w moim mieście.
....
Z cyklu "całkiem fajny i niedrogi kosmetyk", chcę polecić wszystkim babeczkom, którym buzia koniecznie chce się świecić ( zwłaszcza latem) puder Anty Shine Complex,
Za puder zapłaciłam ok 17 zł, ale najważniejsze, że jest skuteczny.
Pozdrawiam Wszystkich.
PS. Dzisiaj układam ścieżkę w ogrodzie. Zapewniam, że będzie w bardzo przypadkowym stylu, tzn w takim moim, nieuporządkowanym, mam nadzieję i z różnych materiałów.
Zadanie domowe do szkoły córki odrobiłam, choć sam kształt ściereczki jest dziełem przypadku. Psychodeliczne kolory przypominają mi berety rastamenów. Zależało mi, by wykonać ją z dobrej bawełny, która wygrzebałam w worku na targu.
Bądźcie więc pierwszymi oceniającymi.
Zdjęcie zrobiłam na kamieniach, które nagminnie wykopujemy z ziemi. Wysypujemy je pod taras, żeby wzmocniły ziemię i żeby stworzonka nam nie wchodziły. Reszta kamieni posłuży do wyłożenia miejsca na ognisko oraz na ścieżkę. Chce prowadzić ogród ekologiczny, dlatego wczoraj nastawiłam gnojówkę z pokrzywy do pomidorów. Zobaczymy jak mi wyjdzie uprawianie roślin.
Palimy też korzenie
Wszystko mi śmierdzi ogniskiem
I mamy swoje drewno z wyrwanych drzewek sąsiada, który ich nie chciał.
Popstrykałam też zdjecia roślinom sasiadów. Tak pieknie kwitną.
Właściwie czarny bez jest mój.
I to wszystko na dziś. Pozdrawiam Was moi mili. Buziaczki. Niech pada. Bo jest sucho.
Bądźcie więc pierwszymi oceniającymi.
Palimy też korzenie
Wszystko mi śmierdzi ogniskiem
I mamy swoje drewno z wyrwanych drzewek sąsiada, który ich nie chciał.
Popstrykałam też zdjecia roślinom sasiadów. Tak pieknie kwitną.
Właściwie czarny bez jest mój.
I to wszystko na dziś. Pozdrawiam Was moi mili. Buziaczki. Niech pada. Bo jest sucho.
Prawa autorskie
Wszelkie zdjęcia i teksty prezentowane na blogu są mojego autorstwa. Jeśli jest inaczej, cytuję, lub piszę o tym. Dlatego proszę nie kopiować bez zgody gospodyni bloga.
Labels
na drutach
szydełkowo
czas wolny
książka
przyroda
przemyślenia
szycie
kulinaria
recykling
przeczytane
zajawka robótki
wyposażenie wnętrz
Święta
DIY
chusta
moje rośliny
ocieplacz na szyję
czapka
ogród
działka
mój pies
ozdoby
spacer
sweter
mitenki
wakacje
torba na ramię
zabawka
prezent
remont
ze szmatek
bluzka
powłoczki na poduszki
szal
torebka
podkładki
włóczkowe ozdoby
Nowy Rok
dywanik
patchwork
brioszka
candy
strój plażowy
zwierzęta
aplikacja filcowa
muzyka
narzutka
skarpetki
szalik
worek
wyróżnienie
święto
broszki
decoupage
grzyby
góry
komin
miasto
odnawianie mebli
serweta
strój kąpielowy
zazdrostka
ze sznurka
bombka
breloczek
enterlac
film
instangram
kamizelka
kapcie
rzeka
spódniczka
tunika
T-shirt
chleb
etui
koszyczek
poduszeczki na igły
ponczo
płócienne serduszka
rower
różyczki
serial
top
torba na zakupy
ściereczki
boa
bolerko
filc
haft krzyżykowy
konkurs
kosmetyk
lalka
literki
mata dla psa
nakładki
narzuta
pokrowiec na telefon
pólgolf
płótno
robótki wcześniejsze
rękawica i łapka kuchenna
szydełko tunezyskie
tunezyjskie
wianki

























































